BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr
 


 
»Ich nähre euch mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«
 
 


Miniatur Verkündigung (fol. 9r)
Liber floridus (12. Jh.), Bibl. Wolfenbüttel

Verkündigung an Maria – 25.03.

Am Hochfest der Verkündigung an Maria führt uns die Kirche durch die Ankündigung des besonderen Zeichens – die Jungfrau wird einen Sohn empfangen (vgl. Jes 7, 10-14) und durch die Selbstaussage Christi – der gekommen ist, um den Willen des Vaters, zu tun (vgl. Hebr 10, 4-10) zur der Szene der Verkündigung der Geburt Jesu aus dem Evangelium (vgl. Lk 1, 26-38). Diese Szene hat die Künstler alle Generationen inspiriert.
Eine Handschrift aus dem 12. Jh., genannt Liber floridus (Cod. Guelf. 1 Gud. lat.) aus der Bibliothek in Wolfenbüttel, zeigt diese Szene aus dem Evangelium. Die Handschrift stellt die älteste in Flandern entstandene und vielleicht älteste illustrierte mittelalterliche Enzyklopädie überhaupt dar. Geschrieben hat sie Lambert, Kanoniker der Liebfrauenkirche in Saint-Omer. Der Autor wurde offensichtlich durch wichtige Ereignisse seiner Zeit zur Abfassung dieser gewaltigen Kompilation (104 Blätter) angeregt, etwa durch den ersten Kreuzzug und die Einnahme Englands durch Wilhelm dem Eroberer. Sein Lebenswerk ist auch durch eine von eschatologischen Gedanken durchdrungene Enzyklopädie voller christlichen Symbolik. Seine mehr oder weniger stark kondensierten Exzerpte aus über hundert Quellen stellte er größtenteils aus den Handschriften der eigenen Kapitelsbibliothek zusammen, vielleicht hatte er auch Zugang zu den Bücherschätzen der benachbarten Abtei Saint-Bertin. Die zahlreichen Miniaturen einschließlich der Erd- und Himmelskarten, die er höchstwahrscheinlich selbst verfertigte, machen seine Schöpfung zu einem einzigartigen Monument. Sie sind zumeist Neuschöpfungen und bilden in vielen Fällen selbständige Abschnitte. Von den neun Kopien (12. – 16. Jh.) ist die Wolfenbütteler Handschrift die älteste und getreueste (allerdings unvollständig).

Auf fol. 9r wurde im gelben Rahmen oben zuerst lateinischer Text in schwarzer und roter Tinte geschrieben und unten das Bild der Verkündung gemalt. Maria sitzt als prächtig gekleidete Königin mit der Krone auf dem Haupt auf einem Thron mit Küssen. Die Mutter ist in rot gekleidet. Auf dem Schoß hält sie kleinen Jesus, der grünes Gewand trägt und blauen Umhang. Der Heiland hält in der Linken ein Buch und die Rechte hat er zum Segen erhoben. Er ist an seinem Kreuznimbus zu erkennen. Links im Bild steht ein Engel, ebenso prächtig gekleidet, der mit beiden Händen auf das Göttliche Kind zeigt. Eine Banderole schwingt in Richtung Maria mit dem Text: Ave Maria gratia plena (Sei gegrüßt, Maria, voll der Gnade). Das ist das wichtigste Wort des heutigen Evangeliums und des Hochfestes überhaupt.

Papst Benedikt XVI. hat in seinem Jesus-Buch den Gruß des Engels so gedeutet: Am Gruß des Engels fällt auf, dass er Maria nicht mit dem üblichen hebräischen Grußwort „schalom“ – Friede sei mit dir – begrüßt, sondern mit der griechischen Grußformel „chaĩre“, die man ruhig mit „Gegrüßt seist du“ übersetzen darf, wie es in dem Mariengebet der Kirche geschieht, das aus Worten der Verkündigungsgeschichte zusammengesetzt ist (vgl. Lk 1, 28. 42). Dennoch ist es richtig, an dieser Stelle die eigentliche Bedeutung des Wortes „chaĩre“ herauszuhören: Freue dich! Mit diesem Zuruf des Engels – so dürfen wir sagen – beginnt im eigentlichen Sinn das Neue Testament. Das Wort kehrt wieder in der Heiligen Nacht im Mund des Engels, der den Hirten sagt: „Ich verkünde euch eine große Freude“ (2, 10). Es erscheint – bei Johannes – wieder bei der Begegnung mit dem Auferstandenen: „Sie freuten sich, als sie den Herrn sahen“ (20, 20). In den Abschiedsreden Jesu bei Johannes erscheint eine Theologie der Freude, die sozusagen die Tiefe dieses Wortes ausleuchtet. „Ich werde euch wiedersehen, und euer Herz wird sich freuen, und niemand wird euch diese Freude wegnehmen“ (16, 22). Die Freude erscheint in diesen Texten als die eigentliche Gabe des Heiligen Geistes, als das wahre Geschenk des Erlösers. So ist mit dem Grußwort des Engels der Akkord angeschlagen, der dann weiterklingt durch die ganze Zeit der Kirche hindurch und der inhaltlich ja auch mitgehört werden kann in dem Grundwort, mit dem die ganze christliche Verkündigung bezeichnet wird: „Evangelium“ – frohe Botschaft. „Freue dich“ ist zunächst – wie wir gesehen haben – ein griechischer Gruß, und insofern öffnet sich gleich in diesem Wort des Engels auch die Tür zu den Völkern der Welt hin; es deutet sich die Universalität der christlichen Botschaft an. Und doch ist dies zugleich auch ein Wort, das dem Alten Testament entnommen ist und so ganz in der Kontinuität der biblischen Heilsgeschichte steht. Vor allem Stanislaus Lyonnet und René Laurentin haben gezeigt, dass in dem Gruß Gabriels an Maria die Prophezeiung aus Zef 3, 14-17 aufgenommen und vergegenwärtigt ist, die so lautet: „Freu dich, Tochter Zion. Jauchze, Israel! ... Der König Israels, der Herr, ist in deiner Mitte“ (Jesus von Nazareth. Prolog. Die Kindheitsgeschichten, S. 37-39).

Herr, du bist Gott und Mensch.
Herr, du wurdest aus Maria geboren.
Herr, du hast den menschlichen Tod auf dich geladen, um uns zu befreien.

Zwiastowanie Pańskie – 25.03.

W uroczystość Zwiastowania Najśw. Maryi Pannie Kościół prowadzi nas poprzez zapowiedź szczególnego znaku – Panna pocznie syna (por. Iz 7, 10-14) i przez wypowiedź Chrystusa o sobie – który przyszedł, aby czynić wolę Ojca (por. Hbr 10, 4-10) do sceny zwiastowania narodzin Jezusa z Ewangelii (por. Łk 1, 26-38). Ta scena inspirowała artystów wszystkich pokoleń.
Rękopis z XII wieku, zwany
Liber floridus (Cod. Guelf. 1 Gud. lat.) z biblioteki z Wolfenbüttel, ukazuje tę scenę z Ewangelii. Rękopis ten jest najstarszą powstałą we Flandrii encyklopedią, może najstarszą ilustrowaną encyklopedią średniowiecza w ogóle. Spisał ją Lambert, kanonik kościoła NMP w Saint-Omer. Autor został prawdopodobnie poruszony przez ważne wydarzenia swojej epoki do spisania tej wielkiej kompilacji (104 karty), jak przez pierwszą wyprawę krzyżową i zajęcie Anglii przez Wilhelma Zdobywcę. Jego dzieło życia jest przenikniętą przez myśl eschatologiczną encyklopedią pełną symboliki chrześcijańskiej. Jego mniej więcej skondensowane wyjątki pochodzą z ponad stu źródeł w większości z rękopisów własnej biblioteki kapitulnej, może miał nawet dojście do skarbca ksiąg z sąsiedniego opactwa Sain-Bertin. Liczne miniatury z mapami ziemi i nieba, które prawdopodobnie sam wykonał, czynią jego dzieło niepowtarzalnym monumentem. Są one nowymi dziełami i wielu przypadkach są one własnymi wyjątkami autora. Z dziewięciu kopii (XII – XVI w.) rękopis z Wolfenbüttel jest najstarszą i najwierniejszą kopią (jednak nie w całości zachowaną).

Na fol. 9r został w żółtej ramie zapisany tekst łaciński czarnym i czerwonym atramentem, a u dołu namalowany obraz zwiastowania. Maryja siedzi jako pięknie ubrana Królowa z koroną na głowie na tronie z poduchą. Matka jest ubrana w czerwień. Na swoim łonie trzyma małego Jezusa, który jest ubrany w zieloną suknię i niebieską narzutę. Zbawiciel trzyma w lewej ręce księgą, a prawą unosi do błogosławieństwa. Można Go rozpoznać po aureoli z krzyżem. Z lewej stron obrazu stoi anioł, także wykwintnie ubrany, który dwoma rękami wskazuje na Boskie Dziecię. Banderola unosi się w stronę Maryi z napisem: Ave Maria gratia plena (Bądź pozdrowiona Maryjo, pełna łaski). To jest najważniejsze słowo z dzisiejszej Ewangelii i w ogóle całej uroczystości.

Papież Benedykt XVI w swojej książce o Jezusie wyjaśnił pozdrowienie anioła następująco: W pozdrowieniu anielskim uderza to, że nie wita jej zwyczajnym pozdrowieniem hebrajskim „shalom” – pokój tobie – lecz formułą grecką „chaire”, którą można spokojnie przełożyć na „bądź pozdrowiona”, podobnie jak mówi się w złożonej ze słów zwiastowania maryjnej modlitwie Kościoła (zob. Łk 1, 28. 42). Tutaj jednak słuszną rzeczą będzie podać właściwe znaczenie słowa „chaire“: raduj się! Od tego pozdrowienia anioła – można powiedzieć – zaczyna się we właściwym sensie Nowy Testament. Słowo to powraca w świętą noc na ustach anioła, kiedy mówi pasterzom: „Zwiastuję wam radość wielką” (Łk 2, 10). Pojawia się znowu – u Jana – przy spotkaniu ze Zmartwychwstałym: „Uradowali się uczniowie, ujrzawszy Pana” (J 20, 20). W mowach pożegnalnych pojawia się u Jana teologia radości, która – można powiedzieć – wyjaśnia głębię tego słowa. „Znowu jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać” (J 16, 22). Radość pojawia się w tych tekstach jako właściwy dar Ducha Świętego, jako rzeczywisty podarunek Odkupiciela. W ten sposób w pozdrowieniu anielskim rozlega się akord, który nie przestaje potem rozbrzmiewać poprzez całą historię Kościoła, a jego treść można dosłyszeć również w podstawowym słowie, którym określa się całe chrześcijańskie głoszenie: „Evangelium” – „radosna nowina”. „Raduj się” to przede wszystkim – jak widzieliśmy – greckie pozdrowienie, dlatego już w tych słowach anioła otwarta zostaje droga do narodów świata, obecny jest motyw uniwersalizmu chrześcijańskiego orędzia. A przecież jest to jednocześnie słowo, które zostało zaczerpnięte ze Starego Testamentu i stanowi doskonały wyraz ciągłości biblijnej historii zbawienia. Stanislaus Lyonnet i René Laurentin wykazali przede wszystkim, że w skierowanym do Maryi pozdrowieniu anioła zostało powtórzone i zaktualizowało się proroctwo Sofoniasza 3, 14-17, które brzmi następująco: „Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! … Pan, Twój Bóg, jest pośród ciebie” (Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, s. 41-43).

Panie, Ty jesteś Bogiem i Człowiekiem.
Panie, Ty się narodziłeś z Maryi.
Panie, Ty ludzką śmierć wziąłeś na siebie, aby nas uwolnić.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter