»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Gebet des Zöllnerr und Pharisäers

von Julius Schnorr von Carolsfeld (1794-1872)

30. Sonntag im Jahreskreis

Am heutigen Sonntag spricht das Evangelium noch mal das Thema des Gebets an. Nur Lukas-Evangelist hat das Gleichnis Jesu von zwei im Tempel betenden Männern aufgeschrieben (Lk 18, 9-14).
In der Sammlung der Bibelgraphiken von Julius Schnorr von Carolsfeld (1794-1872) befindet sich ein Bild zum heutigen Evangelium. Der Künstler schuf 1851-1860 eine umfangreiche Reihe von 240 Holzschnitten, die eine Bibelillustration darstellt. Er lebte in Wien, Salzburg, Rom, München und zuletzt in Dresden und gehörte den Nazarenern an. Als Nazarenische Kunst wird eine romanisch-religiöse Kunstrichtung bezeichnet, die zu Beginn des 19. Jh. von deutschen Künstlern in Wien und Rom entstand. Sie widmete sich der Erneuerung der Kunst im Geist des Christentums aus der Wiederentdeckung alter italienischer und deutscher Kunst heraus. Neben Gustave Doré gilt Schnorr als der wichtigste Bibelillustrator des 19. Jh.
Die Graphik zeigt beide Männer im Tempel. Der Pharisäer würft gerade eine Münze in den Opferstock und nimmt dabei eine hochmütige Haltung an. Er hebt sein Kopf hoch und zeigt mit der linken Hand auf sich. Er ist wesentlich besser gekleidet als der Zöllner. Der Zöllner hält in der Linken sein Hut und Wanderstab. Er hat seinen Haupt in Demut nach unten gebeugt und schlägt sich an die Brust.
Der hl. Augustinus (354-430) sagte einmal in seiner Predigt zu dem Gebet des Pharisäers folgendes: Vergeblich würde man in den Worten [des Pharisäers] eine Bitte, die an Gott gerichtet ist suchen. Gewiss, er kam zu beten; aber er tat nichts dergleichen, er betete nicht zu Gott, er war einzig bedacht sich zu loben. Schlimm genug dies alles, nicht zu Gott zu beten, sondern einzig sich zu loben; aber noch verwerflicher einem solchen "Gebet" noch Beleidigungen hinzufügen (Augustinus Aurelius, Sermo 115, PL 38, 655-657). Lassen wir den Bischof von Hippo auch über den Zöllner etwas sagen: Anders der Zöllner. "Der Zöllner aber stand von ferne" (Lk 18, 13). Aber der Herr war ihm ganz nahe. "Denn erhaben ist der Herr und sieht auf Niedrige" (Ps 137, 6ab). Die Hohen aber, dazu gehörte der Pharisäer, kennt er nur von ferne. "Er kennet das Hohe von ferne" (Ps137, 6c), aber er übersieht es nicht. Die Demut des Zöllners war noch tiefer. Nicht genug, dass er von ferne stand, "er wollte nicht einmal die Augen gen Himmel erheben" (Lk 18, 13). Um gesehen zu werden, sah er nicht auf. Er wagte nicht aufzublicken, sein Gewissen bedrückte ihn, die Hoffnung aber belebte ihn. "Er schlug an seine Brust" (Lk 18, 13). Er ging mit sich selbst streng ins Gericht. Deshalb schenkte ihm Gott Verzeihung. "Er schlug an seine Brust und sprach: Gott sei mir Sünder gnädig" (Lk 18, 13). Das ist wahres Gebet. Brauchen wir uns zu wundern, dass Gott einer solchen Selbsterkenntnis Verzeihung gewährte? Der hl. Augustinus machte die Schlussfolgerung und sagte: Dies also ist der Tatbestand des Wettstreites zwischen Pharisäer und Zöllner. Hören wir nun das Urteil. Der stolze Ankläger hat gesprochen, der Schuldige hat demütig seine Fehler bekannt, jetzt hat der Richter das Wort. "Ich sage euch!", die ewige Wahrheit spricht so, Gott spricht, der Richter spricht: Ich sage euch: "Dieser ging gerechtfertigt nach Hause, jener nicht" (Lk 18, 14a). Sag uns, o Herr, noch die Gründe für dieses Urteil. Wir sehen den Zöllner gerechtfertigt heimkehren, den Pharisäer nicht. Warum das? Du fragst warum? Höre das Warum. "Denn ein jeder, der sich selbst erhöht, wird erniedrigt, und wer sich selbst erniedrigt, der wird erhöht werden" (Lk 18, 14b). Dies ist die Begründung des Urteils. Hüten wir uns also vor Vergehen. Oder um mich noch deutlicher auszudrücken: Dies ist die Begründung des Urteils, Hüten wir uns vor dem Stolz! (Augustinus Aurelius, Sermo 115, PL 38, 655-657)

Jesus, du weißt alles über und.
Jesus, nimm an unser Gebet.
Jesus, hüte uns vor hochmütigem Gebet.

30 Niedziela Zwykła

W dzisiejszą niedzielę Ewangelia porusza jeszcze raz temat modlitwy. Tylko Łukasz Ewangelista zapisał przypowieść o dwóch mężczyznach modlących się w Świątyni (Łk 18, 9-14).
W zbiorze grafik biblijnych Juliusa Schnorr von Carolsfelda (1794-1872) znajduje się obraz do dzisiejszej Ewangelii. Artysta stworzył w latach 1851-1860 obszerny zbiór 240 drzeworytów, który stanowi ilustrację Biblii. Mieszkał on we Wiedniu, Salzburgu, Rzymie Monachium, a na końcu w Dreźnie i należał do Nazarejczyków. Jako sztukę nazarejską określa się romański religijny kierunek sztuki, który został stworzony przez niemieckich artystów na początku XIX wieku we Wiedniu i w Rzymie. Polegał on na odnowie sztuki w duchu chrześcijańskim poprzez ponowne odkrycie starych włoskich i niemieckich malarzy. Obok Gustave Doré, Schnorr stał się najsłynniejszym ilustratorem Biblii w XIX wieku.
Grafika ta ukazuje obydwu mężczyzn w Świątyni. Faryzeusz wrzuca akurat monetę do skarbony i przyjmuje przy tym pyszną postawę. Podnosi swoją głowę do góry i lewą ręką wskazuje na siebie. Jest on o wiele lepiej ubrany niż celnik. Celnik natomiast trzyma w lewej ręce kapelusz i laskę. Skłonił on w pokorze głowę w dół i bije się w piersi.
Św. Augustyn (354-430) powiedział kiedyż w swojej homilii o modlitwie faryzeusza co następuje: Daremnie by szukać w słowach [faryzeusza] prośby, skierowanej do Boga. Z pewnością, przyszedł on by się modlić, ale nie czynił nic podobnego, nie modlił się do Boga, tylko myślał o przechwalaniu się i jeszcze gorzej, dodawał tylko obrazy do takiej "modlitwy" (Augustinus Aurelius, Sermo 115, PL 38, 655-657). Pozwólmy teraz biskupowi z Hippony powiedzieć coś o celniku: Inaczej celnik. "Celnik stał z daleka" (Łk 18, 13), ale Pan był bardzo blisko niego. "Pan mieszka na wysokościach, ale dostrzega poniżonych" (Ps 137, 6ab). Wyniosłych natomiast, do nich należał faryzeusz, zna tylko z daleka. "Wyniosłych zaś poznaje z daleka" (Ps 137, 6c), ale On nie przeoczy tego. Pokora celnika była jeszcze głębsza. Nie wystarczyło, że stał z daleka, "nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu" (Łk 18, 13). Aby byś widzianym, nie spojrzał w górę. Nie śmiał spojrzeć w górę, jego sumienie go dręczyło, ale nadzieja go ożywiała. "Bił się wpiersi" (Łk 18, 13). Sam się mocno oskarżał, dlatego Bóg obdarzył go przebaczeniem. "Bił się w piersi, mówiąc: Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego" (Łk 18, 13). To jest prawdziwa modlitwa. Nie dziwmy się, że Bóg człowiekowi, który tak siebie ocenia udzielił przebaczenia. Św. Augustyn uczynił konkluzję, mówiąc: Jest to stan faktyczny zmagań faryzeusza z celnikiem. Posłuchajmy teraz wyroku. Pyszny oskarżyciel przemówił, winny przyznał się z pokorą do błędów, a teraz sędzia ma głos. "Mówię wam", tak mówi wieczna Mądrość, tak mówi Bóg, tak mówi Sędzia: Mówię wam: "Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten" (Łk 18, 14a). Panie, objaw nam jeszcze powody takiego wyroku. Widzimy celnika, jak powraca usprawiedliwiony, a nie faryzeusza. Dlaczego? Pytasz dlaczego? Posłuchaj dlaczego: "Bo każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony" (Łk 18, 14b). Oto jest uzasadnienie wyroku. Strzeżmy się więc wystąpków. Albo, aby jeszcze dobitniej powiedzieć: Oto jest uzasadnienie wyroku, strzeżmy się przed pychą! (Augustinus Aurelius, Sermo 115, PL 38, 655-657)

Jezu, Ty wiesz wszystko o nas.
Jezu, przyjmij naszą modlitwę.
Jezu, zachowaj nas przed wyniosłą modlitwą.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum