»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Gleichnis vom bösen Knecht
(Pappelholz, Gemäldegalerie Alte Meister, Dresden).

Domenico Fetti (1589-1624),
Quelle: R. Debray, F. Lebrette. Die Bibel. Die Erzählungen des Alten und des Neuen Testaments in den Meisterwerken der Malerei. Köln 2005, S. 339).

19. Sonntag im Jahreskreis

Im heutigen Evangelium spricht Jesus die Wachsamkeit an. Er erzählte das Gleichnis vom treuen und untreuen Knecht (Lk 12, 35-48). Im ersten Teil sagt Jesus zu den Jüngern, dass sie den Gürtel nicht ablegen und die Lampen brennen sollen (vgl. Lk 12, 35). Der Gürtel um die Hüfte bedeutet die Bereitschaft zum Handeln und die brennende Öllampe die Nachtwache. Sie sollen auf die Rückkehr ihres Herrn warten, um ihm die Tür zu öffnen, wenn er anklopft (vgl. Lk 12, 36), selbst wenn er in der zweiten oder dritten Nachtwache kommt (vgl. Lk 12, 38). Die Nacht teilte man in vier Abschnitte, Nachtwachen genannt, von je drei Stunden ein. Der Herr würde sie der Reihe nach bedienen, sagte Jesus (vgl. Lk 12, 37). Normaleweise sollen die Knechte ihren zurückkommenden Herrn bewirten, so wie man Gäste aufnimmt. Im zweiten Teil der Erzählung ruft die Frage Petri die rhetorische Frage Jesu hervor: Wer ist wohl der kluge und treue Verwalter, denn der Herr über sein Gesinde setzen wird, damit er ihnen zur rechten Zeit ihr Maß Nahrung zuteilt? (Lk 12, 42) Vom guten Knecht sagt Jesus, dass er selig ist, wenn sein zurückkommender Herr ihn bei dieser Handlung antrifft (vgl. Lk 12, 43). Den untreuen Knecht, der bei der Abwesenheit seines Herrn andere Knechte und Mägde schlägt, trinkt, isst und sich berauscht (vgl. Lk 12, 45), wird der Herr überraschen und bestrafen (vgl. Lk 12, 46). Die Strafe und Belohnung des Herrn sind gerecht, denn Jesus sagt: Wem aber viel gegeben ist, von dem wird viel gefordert werden, und wem man viel anvertraut hat, von dem wird man umso mehr verlangen (Lk 12, 48b).
Domenico Fetti (1589-1624), ein italienischer Maler des Barock, hält in seinem Bild (Pappelholz, Gemäldegalerie Alte Meister, Dresden) den Moment fest, in dem der böse Knecht einen anderen Knecht an der Treppe schlägt. Fetti wurde 1589 in Rom geboren. Er studierte bei Lodovico Cigoli und begab sich dann auf Veranlassung des Herzogs Ferdinand Gonzaga nach Mantua, wo seine Hauptwerke entstanden, daher Mantuano genannt. 1624 starb der in Venedig. Als Naturalist lehnte er sich an die Derbheit der Auffassung von Caravaggio an und in Mantua suchte er Giulio Romano nachzuahmen, was er aber bloß in äußerlicher Weise erreichte, während er in Venedig den Venezianern nacheiferte. Seine Behandlung hat etwas Pastoses und Speckiges; sein Kolorit ist bisweilen kräftig, aber häufig durch schwarze Schatten unangenehm. In Mantua (besonders im Dom) befinden sich seine Hauptwerke, teils in Öl, teils in Fresko. Weitere Werke bewahren die Galerien in Sankt Petersburg, Wien, Paris, München und Dresden auf.
Fulgentius, Bischof von Ruspe (467-533), ein einflussreicher Kirchenschriftsteller der Generation nach Augustinus, predigte folgendes: Als der Herr seinen Dienern, die er zu Vorstehern über sein Volk machte, ihre besondere Aufgabe darlegen wollte, sagte er: "Wer ist denn der treue und kluge Verwalter, den der Herr einsetzen wird, damit er seinen Dienern zur rechten Zeit gibt, was sie zum Leben brauchen? Wohl dem Knecht, den der Herr damit beschäftigt findet, wenn er kommt" (Lk 12, 42-43). Wer ist dieser Herr, liebe Brüder? Ohne Zweifel Christus, der zu seinen Jüngern sagt: "Ihr nennt mich Meister und Herr, und ihr habt recht, denn ich bin es" (Joh 13, 13). Wer gehört zur Dienerschaft dieses Herrn? Selbstverständlich jene, die der Herr aus Feindeshand zurückgekauft und seiner Herrschaft einverleibt hat. Diese Dienerschaft ist die heilige katholische Kirche, die sich in reicher Fruchtbarkeit auf dem ganzen Erdkreis ausbreitet und sich rühmt, mit dem kostbaren Blut ihres Herrn zurückgekauft zu sein. "Denn der Menschensohn ist", wie er selbst sagt, "nicht gekommen, um sich dienen zu lassen, sondern um zu dienen und sein leben hinzugeben als Lösegeld für viele"(Mt 20, 28). Damit aber keiner von uns glaubt, allein die Apostel seien Verwalter geworden, und als fauler Knecht untreu und unklug die Amtspflicht des geistlichen Kriegsdienstes vernachlässigt und schläft, hat der heilige Apostel gezeigt, dass auch die Bischöfe Verwalter sind: "Wer einer Gemeinde vorsteht, muss unbescholten sein; denn er verwaltet das Haus Gottes" (Tit 1, 7). Wir sind also Knechte des Hausvaters, sind Verwalter des Herrn und haben das maß Weizen bekommen, das wir an euch ausgeben sollten. Wenn wir nun fragen, worin dieses Maß Weizen besteht, zeigt auch dies der heilige Apostel Paulus, wenn er sagt: "Jedem nach dem Maß des Glaubens, das Gott ihm zugeteilt hat" (Röm 12, 3).
Was also Christus Maß des Weizens nennt, heißt bei Paulus Maß des Glaubens; so sollen wir erkennen, dass der geistliche Weizen nichts anderes ist als der christliche Glaube, dieses ehrwürdige Geheimnis. Dieses Maß Weizen geben wir euch im Namen des Herrn, sooft wir, von der Gabe geistlicher Gnade erleuchtet, nach der Richtschnur des wahren Glaubens predigen. Eben dieses Maß Weizen bekommt ihr durch die Verwalter des Herrn, wenn ihr täglich von den Dienern Gottes das Wort der Wahrheit hört
(Fulgentius von Ruspe, Sermo 1, 2-3).

Jesus! Oft genug sagt mir mein Herz:
Mein Herr kommt noch lange nicht!
So wenig lebe ich von deiner großen Liebe.
Schenke mir ein Warten,
wie nur Liebende warten können (Christa Deichmann).

19 Niedziela Zwykła

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o czujności. Opowiedział On przypowieść o wiernym i niewiernym słudze (Łk 12, 35-48). W pierwszej części Jezus mówi do uczniów, że ich biodra mają być przepasane i lampy zapalone (por. Łk 12, 35). Pasek na biodrach oznacza gotowość do działania, a płonąca lampa oliwna czuwanie nocne. Powinni oni oczekiwać na powrót ich Pana, aby otworzyć Mu drzwi, gdy zapuka (por. Łk 12, 36), jeśli przyjdzie On o drugiej czy o trzeciej straży (por. Łk 12, 38). Noc dzielono na cztery etapy, zwane strażami nocnymi, które obejmowały po trzy godziny. Jezus powiada, że Pan będzie im pokolei usługiwał (por. Łk 12, 37). Normalnie, tak jak to się czyni dla gości, to słudzy powinni przygotować posiłek powracającemu panu. W drugiej części opowiadania pytanie Piotra wywołało retoryczne pytanie Jezusa: Kto jest tym wiernym i rozsądnym zarządcą, którego pan ustanowi nad swoją służbą, aby we właściwym czasie rozdawał należne porcje pożywienia? (Łk 12, 42) O dobrym słudze powiada Jezus, że jest szczęśliwy, gdy powracający pan zastanie go przy tej czynności (por. Łk 12, 43). O złym słudze powiada natomiast, że podczas nieobecności swego pana bije inne sługi i służące, je i upija się (por. Łk 12, 45). Pan zaskoczy go i ukaże (por. Łk 12, 46). Jego kara i nagroda będą sprawiedliwe, gdyż powiada: Od każdego, któremu wiele dano, wiele też będzie się wymagać, a komu więcej powierzono, od tego też więcej będą żądać (Łk 12, 48b).
Domenico Fetti (1589-1624) na swoim obrazie (tektura, Gemäldegalerie Alte Meister w Dreźnie) uchwycił moment, jak zły sługa na schodach bije innego sługę. Fetti był włoskim malarzem okresu baroku. Urodził się w 1589 r. w Rzymie. Studiował u Lodovico Cigoli i na polecenie księcia Ferdynanda Gonzagi udał się do Mantuy, gdzie powstały jego główne dzieła, stąd zwany też Mantuano. Zmarł w 1624 r. w Wenecji. Fetti był naturalistą i w swojej rubaszności nawiązywał do Caravaggio. W Mantui próbował naśladować Giulio Romano, co osiągnął tylko zewnętrznie, natomiast w Wenecji starał się dorównać Wenecjanom. Jego sposób wyrazu ma w sobie coś z tuszy i tłuszczu, koloryt jest bardzo mocny i często poprzez czarne cienie nieprzyjemny. W Mantui, a szczególnie w katedrze, znajdują się jego główne dzieła, po części olejne, po części freski, inne natomiast znajdują się w galeriach w Sankt Petersburgu, Wiedniu, Paryżu, Monachium i w Dreźnie.
Fulgentius, biskup Ruspe (467-533), wpływowy pisarz chrześcijański pokolenia po Augustynie, wygłosił co następuje: Gdy Pan swoim sługom, których uczynił przełożonymi swojego ludu, chciał wyjaśnić ich szczególne zadanie, powiedział im: "Kto jest tym wiernym i rozsądnym zarządcą, którego pan ustanowi, aby jego sługom we właściwym czasie dawał, czego im do życia potrzeba? Szczęśliwy sługa, którego pan zastanie przy tej czynności, gdy powróci" (Łk 12, 42-43). Któż jest tym Panem, drodzy bracia? Bez wątpienia Chrystus, który powiada do swoich uczniów: "Wy nazywacie Mnie Nauczycielem i Panem - i słusznie mówicie, bo Nim jestem" (J 13, 13). Kto należy do służby Pana? Oczywiście ci, których Pan wykupił spod wrogiej ręki i poddał pod swoją władzę. Ta służba to święty katolicki Kościół, rozprzestrzeniający się w swojej płodności na całym świecie i cieszy się z tego, że jest wykupiony drogocenną Krwią Pańską. "Gdyż Syn Człowieczy", jak sam powiada, "nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako opkup za wielu" (Mt 20, 28). Aby nikt z nas nie myślał, że tylko Apostołowie stali się przełożonymi, i jak leniwy sługa niewiernie i nierozsądnie zaniedbywał obowiązek swojego stanu tj. duchowej walki i nie spał, pokazał święty Apostoł, że także biskupi są przełożonymi: "Kto zarządza w imieniu Boga, musi być bez zarzutu, gdyż zarządza domem Bożym" (Tt 1, 7). My natomiast jesteśmy sługami Pana domu, zarządcami Pańskimi i otrzymaliśmy miarę pszenicy, którą mamy wam rozdać. Gdyby spytać, na czym polega ta miara pszenicy, to również św. Paweł pokazuje, gdy powiada, że "według miary wiary, jaką Bóg dał każdemu" (Rz 12, 3).
To, co Chrystus nazywa miarą pszenicy, to u Pawła jest miarą wiary. W ten sposób powinnśmy rozpoznać, że duchowa pszenica nie jest niczym innym jak wiarą chrześcijańską, ta czcigodna tajemnica. Tę miarę pszenicy podajemy wam w imię Pana, jak często jesteśmy oświeceni darem duchowej łaski i głosimy wam według wskazań prawdziwej wiary. Właśnie tę miarę pszenicy otrzymujecie poprzez zarządców Pańskich, gdy codziennie słuchacie Słowa Bożego od Sług Bożych
(Fulgentius von Ruspe, Sermo 1, 2-3).

Jezu! Zbyt często mówi mi serce:
Mój Pan jeszcze długo nie przyjdzie!
Tak mało żyję Twoją wielką miłością.
Udziel mi takiego czekania,
jak tylko kochający potrafią czekać (Christa Deichmann).

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum