BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Dr. Teodor Puszcz SChr
 


 
»Ich nähre euch mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«
 
 


Verklärung von Giovanni Bellini (um 1487)

Verklärung Christi

Am Fest der Verklärung wird in der Liturgie die erste Lesung aus dem Buch Daniel (vgl. Dan 7, 9-10. 13-14) vorgelesen, der ein Antwortpsalm (vgl. Ps 97(96), 1-2. 5-6. 8-9) folgt. Die zweite Lesung aus dem zweiten Brief des Petrus (vgl. 2 Petr 1, 16-19) ist als persönliche Erinnerung des Apostels an das Ereignis am Berg Tabor anzusehen, das auch Lukas (vgl. Lk 9, 28b-36) beschrieben hat.

Die lukanische Fassung der Verklärung Jesu geht ihren eigenen Weg. Beim Gebet verändert sich das Gesicht Jesu und seine Kleider blitzen weiß auf. Das erinnert an das Aussehen des Angesichts des Mose (vgl. Ex 34, 29) und an einige apokalyptische Motive (vgl. Offb 5, 12; 19, 1; 21, 11. 23). Mose und Elija, die Repräsentanten für die Tora und die Propheten, sind im Gespräch mit Jesus über seinen Exodus – Weg über seinen Tod in Jerusalem zur seiner Auferstehung – der in den Schriften des Alten Testaments vorausgesagt wurde. Die Herrlichkeit, in der sich die Drei für kurze Zeit befinden, ruft die Worte des Simeons (vgl. Lk 2, 32) in Erinnerung. Auch Paulus sieht das Licht in Bezug auf Jesus (vgl. Apg 9, 1-31), das ihn zuerst verblendete und dann Jesus als Licht für die Nationen offenbarte. Für einen Augenblick leuchtet etwas von der kommenden Herrlichkeit Jesu auf, etwas von seinem wahren Wesen als Sohn Gottes. Leider die Jünger entweder verschlafen das Gespräch oder können nichts begreifen.

Giovanni Bellini (1430-1516), ein venezianischer Maler der Renaissance, hat ein Gemälde zum Thema Verklärung Christi 1478/79 gemalt. Das Bild (115 x 151, 5 cm; Öl auf Holz) befindet sich heute im Museo Nazionale di Capodimonte in Neapel.

Vor einer weiten Landschaft mit Bergen, Bäumen, Gebäuden und Menschen spielt sich das Ereignis ab. Auf dem flachen Bergplateau steht Jesus in der Mitte. Er erhebt seine Hände im Orantengestus, sein Kopf wird von einem hellgelben Nimbus umgeben. Er trägt ein bodenlanges, strahlend weißes, langärmeliges Untergewand, darüber einen faltenreichen ebenso weißen Umfang. Rechts und links stehen Mose und Elija, beide mit der Schriftrolle in der Hand. Unterhalb dieser Gruppe sind die drei Jünger Petrus, Jakobus und Johannes zu sehen. Links geht Jakobus in die Hocke. Seine rechte Hand hat er über sein rechtes Knie gelegt, den linken Arm hebt er hoch, so entsteht der Eindruck, dass er zugleich zum linken Gemälderand wegeilen möchte. Seinen Kopf wendet er jedoch nach rechts zurück. In seinem schmalen Gesicht ist die Verwunderung zu lesen. Neben ihm, direkt unterhalb von Jesus, kniet barfüßig Petrus. Wie Jakobus blickt auch der vollbärtige Petrus verwundert und verblüfft nach oben. Sein reiferes Alter erkennt man an seinem faltenreichen Gesicht und bereits ergrautem Haar. Links von ihm im Profil liegend dargestellt, ist Johannes ebenfalls barfüßig zu sehen. Der blond gelockte Jüngling blickt mit müden Augen nach vorne, sein jugendliches, kindliches Gesicht zeichnet sich durch ein fliehendes und leichtes Doppelkinn aus. Unter ihnen ist der felsige Abhang zu sehen, der von verschieden Steingewächsen in sommerlicher Blüte besiedelt ist. Unten rechts erkennt man einen Weg, nur an den nach rechts aufsteigendem Geländer, welches aus dünnen Ästen gehalten wird. Am linken Rand, ist direkt am Felsgrund ein Baumstumpf zu sehen, aus dem drei Triebe wachsen und um den sich Efeu rankt. Diese Darstellung ist etwas ungewöhnlich – man erwartet einen hohen Berg. Hier ist der Boden flach. Der Meister hat diese Szene mitten in das Leben der Menschen hineingestellt. Im Gegensatz zum anderen Gemälde, das er auch zu diesem Thema 1455-60 gemalt hat, hat Bellini sich an den „Kanon“ gehalten. Das Bild befindet sich heute in Museo Correr in Venedig.

Der Antwortpsalm, der aus sechs Versikel aus dem Ps 97(96) besteht, nimmt den Hauptgedanken des Festes über die Herrlichkeit Gottes und hebt ihn auf: seine Herrlichkeit schauen alle Völker (V. 6).

Hl. Johannes Paul II. hat diesen Psalm so kommentiert: Gleich nach dem Ruf zum Herrn, dem König, der wie ein Trompetenstoß klingt, öffnet sich vor dem Beter eine großartige göttliche Epiphanie. Indem er Zitate oder Anspielungen auf andere Teile von Psalmen oder Schriften der Propheten, besonders von Jesaja, benützt, beschreibt der Psalmist das Erscheinen des Großen Königs auf der Weltbühne, der von einer Reihe von kosmischen Dienern oder Helfern umgeben wird: den Wolken, der Finsternis, dem Feuer, den Blitzen. Neben ihnen personifiziert eine weitere Reihe von Dienern sein Handeln in der Geschichte: die Gerechtigkeit, das Recht, die Herrlichkeit. Ihr Auftritt lässt die ganze Schöpfung erbeben. Die Erde frohlockt an allen Orten, einschließlich der Inseln, die als die entferntesten Bereiche galten (vgl. Ps 97, 1). Der ganze Erdkreis wird von Blitzen erhellt und von einem Erdbeben erschüttert (vgl. V. 4). Die Berge, die der biblischen Kosmologie zufolge die ältesten und solidesten Wirklichkeiten bilden, schmelzen, als wären sie aus Wachs (vgl. V. 5), wie schon der Prophet Micha gesungen hat: »Seht, der Herr verlässt seinen erhabenen Ort… Die Berge zerschmelzen unter ihm wie Wachs in der Hitze des Feuers; die Talgründe werden aufgerissen« (Mi 1, 3-4). Die Himmel sind erfüllt von Engelshymnen, die die Gerechtigkeit rühmen, das heißt das vom Herrn vollbrachte Heilswerk für die Gerechten. Die ganze Menschheit schaut das Offenbarwerden der göttlichen Herrlichkeit, das heißt der geheimnisvollen Wirklichkeit Gottes (vgl. Ps 97, 6), während die »Feinde«, das heißt die Sünder und die Ungerechten, vor der unwiderstehlichen Kraft des Gerichtes des Herrn weichen (vgl. V. 3) (Johannes Paul II. Generalaudienz vom 3.04.2002 in: Die Psalmen. Das Morgengebet der Kirche, S. 150-151).

Der Herr ist König. Es juble die Erde!
Freuen sollen sich die vielen Inseln.
Rings um ihn her sind Wolken und Dunkel,
Gerechtigkeit und Recht sind die Stützen seines Thrones.
Berge schmelzen wie Wachs vor dem Herrn,
vor dem Angesicht des Herrn der ganzen Erde.
Seine Gerechtigkeit verkünden die Himmel,
seine Herrlichkeit schauen alle Völker (Ps 97, 1-2.5-6).

Przemienienie Pańskie

W święto Przemienienia czyta się w liturgii pierwsze czytanie z Księgi Daniela (por. Dn 7, 9-10. 13-14), po którym następuje psalm responsoryjny (por. Ps 97(96), 1-2. 5-6. 8-9). Drugie czytanie z Drugiego Listu św. Piotra (por. 2 P 1, 16-19) trzeba uznać za osobiste wspomnienie Apostoła wydarzenia na Górze Tabor, które również opisał Łukasz (por. Łk 9, 28b-36).

Łukaszowa wersja Przemienienia Jezusa podąża swoją własną drogą. Podczas modlitwy zmieniło się oblicze Jezusa, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. To przypomina wygląd oblicza Mojżesza (por. Wj 34, 29) i na niektóre motywy apokaliptyczne (por. Ap 5, 12; 19, 1; 21, 11. 23). Mojżesz i Eliasz, reprezentanci Tory i Proroków, rozmawiają z Jezusem o Jego Exodusie – drodze przez śmierć w Jerozolimie do Jego zmartwychwstania – który był zapowiedziany w pismach Starego Testamentu. Chwała, w której ci Trzej się na krótki czas znajdują, przywołuje słowa Symeona (por. Łk 2, 32). Także Paweł widzi światłość w odniesieniu do Jezusa (por. Dz 9, 1-39), która go najpierw oślepiła, a potem objawiła Jezusa jako światłość narodów. Na moment ukazuje się trochę przyszłej chwały Jezusa, coś z Jego prawdziwej tożsamości jako Syna Bożego. Niestety uczniowie albo przespali tę rozmowę, albo nie mogli z tych rzeczy nic pojąć.

Giovanni Bellini (1430-1516), wenecki malarz renesansu, namalował w 1478/79 roku obraz do tematu Przemienienia Chrystusa. Obraz ten (115 x 151, 5 cm; olej na desce) znajduje się w Museo Nazionale di Capodimonte w Neapolu.

Przed szerokim pejzażem z górami, drzewami, budowlami i ludźmi rozgrywa się to wydarzenie. Na płaskowyżu górskim centralnie stoi Jezus. Unosi On ręce w geście oransa, a wokół Jego głowy widoczny jest jasnożółty nimb. Ma On na sobie długą do ziemi, czysto białą, tunikę z długimi rękawami, a na niej także białą pofałdowaną narzutę. Po prawej i lewej stoją Mojżesz i Eliasz – obaj ze zwojem w ręce. U dołu widzimy trzech uczniów Piotra, Jakuba i Jana. Na lewo Jakub akurat przykuca. Prawą rękę położył na prawym kolanie, a lewą podniósł w górę – tak powstaje wrażenie, jakby chciał jednocześnie uciec w lewy bok obrazu. Swoją głowę skierował on na prawo w tył. W jego wąskiej twarzy można odczytać rozpacz. Obok niego, dokładnie pod postacią Jezusa, klęczy Piotr, który jest boso. Brodaty Piotr, spogląda ze zdziwieniem i zakłopotaniem w górę, jak Jakub. Jego dojrzały wiek można rozpoznać po twarzy pełnej zmarszczek i posiwiałych włosach. Po jego lewej stronie z profilu został przedstawiony Jan leżąc i również boso. Ten młodzieniec z blond lokowanymi włosami i zmęczonymi oczami ma młodzieńcczy wygląd twarzy odznaczający się ogładzoną buzią i podwójnym podbródkiem. Pod nimi widzimy skalne urwisko, obrośnięte różnymi porostami w letnim okwieceniu. U dołu z prawej można rozpoznać drogę, ale tylko po wspinającej się w górę poręczy, która składa się z cienkich gałęzi. Na lewym brzegu, bezpośrednio na skalnym gruncie, jest widoczny pień drzewa, z którego odrastają trzy pędy i który okala bluszcz. To przedstawienie jest trochę nietypowe – oczekuje się tutaj raczej wysokiej góry. Tutaj podłoże jest płaskie. Mistrz umieścił tę scenę pośrodku życia ludzi. W przeciwieństwie do innego obrazu, który także do tego tematu namalował w latach 1455-60, gdzie Bellini trzymał się „kanonu”. Obraz ten znajduje się obecnie w Museo Correr w Wenecji.

Psalm responsoryjny, który składa się z sześciu wersetów Ps 97(96), podejmuje główną myśl święta o światłości Boga i ją podkreśla: wszystkie ludy widzą Jego chwałę (w. 6).

Św. Jan Paweł II komentował ten psalm następująco: Zaraz po aklamacji do Pana – Króla, przypominającej uroczystą fanfarę, przed modlącym się człowiekiem roztacza się wspaniała Boża epifania. Posługując się cytatami i odniesieniami do innych fragmentów Psalmów albo proroków, zwłaszcza Izajasza, psalmista opisuje wkroczenie na scenę świata Wielkiego Króla, który pojawia się w otoczeniu całego zastępu kosmicznych sług czy dworzan: obłoków, ciemności, ognia i błyskawic. Obok nich jeszcze inna grupa sług uosabia Jego historyczne działanie: sprawiedliwość, prawo i chwała. Ich wejście na scenę wstrząsa całym stworzeniem. Ziemia weseli się w każdym zakątku, łącznie z wyspami uważanymi za obszary najbardziej odległe (por. Ps 97 [96], 1). Cały świat rozświetlają błyskawice, a ziemia drży w posadach (por. w. 4). Góry, które zgodnie z kosmologią biblijną są wcieleniem rzeczywistości najdawniejszych i najtrwalszych, roztapiają się niczym wosk (por. w. 5), jak pisał prorok Micheasz: »Bo oto Pan wychodzi ze swego przybytku (...). Stopnieją pod Nim góry, rozdzielą się doliny jak wosk przy ogniu« (Mi 1, 3-4). W niebiosach rozbrzmiewają anielskie pieśni wysławiające sprawiedliwość, czyli dzieło zbawienia, którego Pan dokonał dla sprawiedliwych. Cała ludzkość kontempluje objawienie się Bożej chwały, czyli tajemniczej rzeczywistości Bożej (por. Ps 97 [96], 6), natomiast »nieprzyjaciele«, to znaczy przewrotni i niesprawiedliwi, zostają pokonani przez niezwyciężoną moc Sądu Pańskiego (por. w. 3) (Jan Paweł II. Audiencja generalna 3.04.2002).

Pan króluje, cieszy się ziemia,
radują się liczne wyspy.
Chmury i ciemność wokół Niego,
sprawiedliwość i sąd podstawą Jego tronu.
Góry topią się jak wosk przed obliczem Pana,
przed obliczem Władcy całej ziemi.
Niebiosa głoszą Jego sprawiedliwość,
a wszystkie ludy widzą chwałę Jego (Ps 97, 1-2. 5-6).

 
 
Archiv - Archiwum
Counter