»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

x

Der barmherzige Samariter

Glasfenster von Van Dreek (1948)
in der St. Elisabethkirche des Dritten Ordens des Hl. Franziskus
in München-Nymphenburg.

15. Sonntag im Jahreskreis

Ein Glasfenster in der St. Elisabethkirche des Dritten Ordens des Hl. Franziskus in München-Nymphenburg, das der Kunstmaler Van Dreek im Juni 1948 zusammen mit anderen Kirchenfenster angefertigte, zeigt den guten Samariter. Unter zwei Bäumen tränkt der Samariter den am Boden halbnackt sitzenden Mann, der nach Jericho reiste und von den Räubern überfallen wurde. Der Samariter ist auch als Reisende an seinem Hut mit Muschel zu erkennen. Im heutigen Evangelium hören wir zunächst die Antwort Jesu, die er dem Gesetzeslehrer gibt (Lk 10, 25-29). Dessen Frage betrifft das ewige Leben. Der Meister zitiert die Worte des Gesetzes: Du sollst den Herrn, deinen Gott, lieben mit deinem ganzen Herzen und mit deiner ganzen Seele und mit deiner ganzen Kraft und mit deinem ganzen Denken und deinen Nächsten wie dich selbst (Lk 10, 27). Der Fragende stellt Jesus eine weitere Frage: Und wer ist mein Nächster? (Lk 10, 29) Als Antwort auf seine zweite Frage hört der Gesetzeslehrer das Gleichnis vom barmherzigen Samariter (Lk 10, 30-37). Durch diese Geschichte Jesus will uns zeigen, wie entscheidend der Samariter das Nächster-Sein gegenüber den anderen Menschen nimmt. Die Situation, wenn jemand den Gesetzen sklavisch treu bleibt und die Sensibilität auf menschliche Not verliert, ist böse. Priester und Levit unterlassen die Hilfe. Sie haben damit gerechnet, dass jemand anderes Mitleid mit dem Mann hat. Ganz anders wird der Samariter dargestellt. Er sieht im angetroffenen Unglück vor allem den Menschen. Die Notwendigkeit sein Leben zu retten bewirkt, dass alle anderen Umstände, besonders die Feindschaft zwischen Juden und Samaritern, in den Hintergrund treten. Die Barmherzigkeit ergibt sich als Arznei für die Menschen, welche die Feindschaft trennt. Sie ist der Weg zur Versöhnung und zum Frieden. Die Menschen haben wieder die Chance durch die Barmherzigkeit füreinander Schwester und Brüder zu werden.
Origenes (185-254) kommentiert dieses Gleichnis Jesu wie folgt: Da erzählte der Herr das Gleichnis, das so anfängt: "Es ging jemand von Jerusalem hinab nach Jericho" und so weiter (Lk 10, 30). Damit sagt uns der Herr, dass der unter die Räuber Gefallene nur einem Nächster gewesen ist, nämlich dem, der den festen Willen hatte, die Gebote zu halten, und sich anschickte, jedem Menschen Nächster zu sein, der der Hilfe bedarf. Damit schließt nämlich das Gleichnis: "Welcher von den dreien war deiner Meinung nach der Nächster des unter die Räuber Gefallenen?" Weder der Priester noch der Levit waren sein Nächster, sondern, wie der Gesetzeslehrer selber antwortet: "Der, die Barmherzigkeit übte, der war sein Nächster". Darum sagt der Heiland: "Geh hin und tu desgleichen!" (Lk 10, 37) Weiter beruft der christliche Schriftsteller sich auf jemand, der die Elemente des Gleichnisses auf Jesus und sein Heilswerk übertrug: Einer von den Ältesten hat das Gleichnis so ausgelegt: Der da "hinabgestiegen ist" bedeutet Adam, Jerusalem das Paradies, Jericho die Welt, die Räuber bedeuten die feindlichen Mächte, der Priester das Gesetz, der Levit die Propheten, der Samariter Christus, die Wunden den Ungehorsam, das Reittier den Leib des Herrn, das pandochion, das heißt die Herberge, die Kirche, weil sie alle, die einzutreten wünschen, aufnimmt. Ferner, die zwei Denare bedeuten den Vater und den Sohn, der Herbergsvater den Leiter der Kirche, dem die Verwaltung obliegt. Die Ankündigung des Samariters, er werde wiederkommen, bezeichnet die Wiederkunft des Heilandes (Origenes, In Lucam homiliae, Homilie 34, 2-3).

Statt "ja" oder "nein" zu sagen,
erzählt Jesus der Menge eine Geschichte,
in der der Fragende
die richtige Antwort finden wird,
wenn er nur darüber nachdenkt:
Der verwundete Mann aus Jerusalem
ist sicher ein Jude.
Aber der Priester und der Levit ignorieren ihn;
nur ein einsamer Samariter hält an,
um für ihn zu sorgen.
Der verblüffte Gesetzeslehrer kann nicht anders,
er gibt zu, dass der Samariter derjenige ist,
der wirklich liebt.
"Wirst du dann genauso handeln?"
O Herr der allumfassenden Liebe,
hilf uns, so zu lieben wie du!
(Robert L. Knopp. Das Evangelium beten. Unser mitleidender Erlöser. Das Lukas-Evangelium. Paderborn 2000, S. 99)

15 Niedziela Zwykła

Witraż w kościele św. Elżbiety Trzeciego Zakonu św. Franciszka w Monachium-Nymphenburg, który wykonał malarz Van Dreek w czerwcu 1948 roku wraz z innymi oknami, pokazuje dobrego Samarytanina. Pod dwoma drzewami Samarytanin poi siedzącego na wpół nagiego mężczyznę, który udawał się do Jerycha i został napadnięty przez bandytów. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy najpierw odpowiedź Jezusa, którą dał znawcy Prawa (Łk 10, 25-29). Jego pytanie dotyczyło życia wiecznego. Mistrz zacytował słowa Prawa: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i cały swoim umysłem; a swego bliźniego jak samego siebie (Łk 10, 27). Pytający postawił Jezusowi następne pytanie: A kto jest moim bliźnim? (Łk 10, 29) Jako odpowiedź na swoje drugie pytanie uczony w Piśmie usłyszał przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37). Poprzez tę historię Jezus chce nam pokazać jak poważnie traktuje Samarytanin bycie bliźnim wobec innych ludzi. Zła jest taka sytuacja, gdy niewolnicza wierność przepisom odbiera człowiekowi wrażliwość na ludzką krzywdę. Kapłan i lewita nie udzielili pomocy. Liczyli oni na to, że ktoś inny zlituje się nad tym człowiekiem. Całkiem inaczej został przedstawiony Samarytanin. Widzi on w napotkanym nieszczęśniku przede wszystkim człowieka. Konieczność ratowania mu życia sprawia, że wszystkie inne względy, szczególnie wrogość między Żydami a Samarytanami, schodzą na dalszy plan. Miłosierdzie okazuje się więc lekarstwem na wszelką wrogość dzielącą ludzi. Ono jest drogą do pojednania i pokoju. Poprzez miłosierdzie ludzie ponownie mają szansę stawać się dla siebie braćmi i siostrami.
Orygenes (185-254) komentuje tę przypowieść Jezusa następująco: Oto opowiedział Pan przypowieść, która tak się rozpoczyna: "Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha" i tak dalej (Łk 10, 30). W ten sposób Pan mówi nam, że napadnięty przez bandytów tylko dla jednego był bliźnim, mianowicie dla tego, który miał silną wolę zachowania przepisów i rozpoczął bycie bliźnim dla każdego z potrzebujących pomocy. Tym kończy się przypowieść: "Jak sądzisz, który z tych trzech okazał się bliźnim napadniętego przez bandytów?" Ani kapłan ani lewita nie byli jego bliźnimi, tylko, jak odpowiada sam uczony w Prawie: "Ten, który okazał mu miłosierdzie". Dlatego powiada Zbawiciel: "Idź i ty czyń podobnie!" (Łk 10, 37) Dalej powołuje się ten chrześcijański pisarz na kogoś, kto poszczególne elementy przypowieści odniósł do Jezusa i Jego dzieła zbawczego: Jeden ze starszych wyjaśnił tę przypowieść następująco: ten "schodzący", to Adam; Jeruzalem, to raj; Jerycho, to świat; bandyci oznaczają wrogie siły; kapłan Prawo; lewita proroków; Samarytanin Chrystusa; rany nieposłuszeństwo; juczne zwierzę Ciało Pańskie; pandochion oznacza gospodę, czyli Kościół, ponieważ przyjmuje wszystkich, którzy chcą wejść. Dalej dwa denary symbolizują Ojca i Syna, a gospodarz przewodzącego Kościołem, któremu powierzono zarządzanie. Zapowiedź Samarytanina, że wróci, oznacza powrót Zbawiciela (Orygenes, In Lucam homiliae, homilia 34, 2-3).

Zamiast powiedzieć "tak" albo "nie",
Jezus opowiada tłumom historię,
w której pytający
znajdzie prawdziwą odpowiedź,
gdy tylko nad tym pomyśli:
ten okaleczony człowiek z Jerozolimy
jest z pewnością Żydem,
ale kapłan i lewita ignorują go.
Tylko samotny Samarytanin zatrzymuje się,
by zatroszczyć się o niego.
Zaskoczony znawca Prawa nie może inaczej,
jak tylko przyznać, że to Samarytanin jest tym,
który naprawdę miłuje.
"Uczynisz podobnie?"
Panie ogarniającej wszystko miłości,
Pomóż nam, abyśmy miłowali tak, jak Ty miłujesz!
(Robert L. Knopp. Das Evangelium beten. Unser mitleidender Erlöser. Das Lukas-Evangelium. Paderborn 2000, s. 99)

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum