»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

x
Gleichnis vom Feigenbaum (Lk 13, 6-9),
Raimund Lange, Ambo in St. Christophorus Kirche in Wolfsburg (1979)

3. Fastensonntag

Das Evangelium des 3. Fastensonntag weist zwei Teile auf: Frage nach Buße oder Vernichtung (Lk 13, 1-5) und Gleichnis vom Feigenbaum (Lk 13, 6-9). Das Gleichnis wurde auf dem Ambo in St. Christophorus Kirche in Wolfsburg abgebildet. Die 1979 von Raimund Lange geschaffene Bronzearbeit zeigt auf ihrer Front eine von unten zu lesende Folge von alt- und neutestamentlichen Gestalten: Moses mit Gesetztafeln, König David mit der Harfe, ein Evangelist mit Buch oder hl. Paulus und oben der thronende Christus. Das entspricht dem Aufbau des Wortgottesdienstes: erste Lesung, Antwortgesang, zweite Lesung und Evangelium. Die beiden Szenen an den Seiten des Ambo verbildlichen links das Gleichnis vom Sämann (Mt 13, 3-8) und rechts die Parabel vom Feigenbaum (Lk 13, 6-9). Dahinter umrahmt ein Gitter aus Dornen und Getreideähren den Lektor oder den Prediger.

Das Bild zeigt unten den Besitzer des Weinbergs und den Weingärtner, der einen Spatel in der Hand hält. Oben links sehen wir einen Weinstock und rechts einen Baum mit Früchten. Unterhalb dieses Baums ist der Feigenbaum zu sehen, der keine Feigen gebracht hat. Vielleicht ist das der fruchtbare Baum auch ein Feigenbaum. Der Weinbergsbesitzer zeigt mit seinem Finger auf den unfruchtbaren Feigenbaum und sagt, dass er schon drei Jahre kommt, um nachzuschauen, ob dieser Baum Früchte trägt (vgl. Lk 13, 7a). Enttäuscht lässt er den Baum umhauen, damit er nicht mehr dem Boden seine Kraft nimmt (vgl. Lk 13, 7b). Der Weingärtner aber hat Mitleid mit dem Baum und bittet den Besitzer um Nachsicht. Er will den Boden um ihn herum aufgraben und düngen, damit er doch Feigen trägt.

Papst Gregor der Große (540-604) predigte einmal zu dieser Stelle folgendes: Dreimal kam der Herr des Weinbergs zum Feigenbaum, weil er vor dem Gesetz, unter dem Gesetz und unter der Gnade durch Warten, Mahnen und eigenes Kommen nach der Menschheit sah. Da sprach er zum Winzer: „Siehe, schon drei Jahre komme ich und suche Frucht an diesem Feigenbaum, finde aber keine“ (Lk 13, 7). Er kam vor dem Gesetz, da er durch natürliche Einsicht kundtat, am eigenen Leben zu erkennen, wie man sich dem Nächsten gegenüber verhalten müsse. Er kam mit dem Gesetz durch die Gnade, weil er seine Güte vor aller Augen gegenwärtig werden ließ. Dennoch musste er klagen, in drei Jahren keine Frucht gefunden zu haben, weil weder das eingegebene Naturgesetz den verkehrten Sinn einiger bessert noch die Gebote ihn erziehen, noch die Wunder seiner Menschwerdung ihn bekehren. Was ist aber mit dem Winzer anderes gemeint als der Stand der Vorsteher? Da sie der Kirche vorstehen, tragen sie offensichtlich Sorge für den Weinberg des Herrn. Erster Winzer dieses Weinbergs des Herrn war ja der Apostel Petrus. Ihm folgen wir, unwürdig wie wir sind, wenn wir uns für eure Unterweisung lehrend, flehend, aufrüttelnd mühen (Gregor der Große, Homiliae in evangelia, Homilie 31, 2-3). Weiter sprach der heilige Papst über Baum und Boden im Bezug auf uns Menschen: Oben verdichte sich der Schatten des fruchtlosen Baumes, und kein Sonnenstrahl vermag irgendwie auf die Erde herabzufallen, denn wenn die Untergebenen die schlechten Beispiele eines schlechten Schutzherrn sehen, werden auch sie selbst ohne Frucht bleiben und des Lichtes der Wahrheit beraubt. Und, von Schatten bedeckt, empfangen sie nicht die Wärme der Sonne, weil sie gegenüber Gott dadurch kalt bleiben, dass sie in dieser Welt schlecht geschützt werden. Doch Gott gibt sich kaum mehr mit einem solchen verkehrten und mächtigen Menschen ab. Nachdem dieser sich nämlich zugrunde gerichtet hat, bleibt nur noch zu fragen, warum er auch andere bedrängt. Daher sagt der Herr dieses Weinbergs treffend: „Wozu nimmt er den Boden weg?“ Den Boden nimmt ja weg, wer die Herzen anderer belastet, den Boden nimmt weg, wer den Platz, den er innehat, nicht mit guten Werken ausfüllt (Gregor der Große, Homiliae in evangelia, Homilie 31, 4).

Jesus, du göttlicher Winzer.
Jesus, du hast von deiner Geduld zum Feigenbaum gesprochen.
Jesus, hab auch mit uns Geduld.

3 Niedziela Wielkiego Postu

Ewangelia 3 Niedzieli Wielkiego Postu składa się z dwóch części: pytania o pokutę czy zniszczenie (Łk 13, 1-5) oraz przypowieści o drzewie figowym (Łk 13, 6-9). Ta przypowieść została zobrazowana na ambonie kościoła św. Krzysztofa w Wolfsburgu. Raimund Lange w 1979 roku wykonał w brązie to dzieło, które na froncie ukazuje serię starotestamentalnych i nowotestamentalnych figur. Przechodząc od dołu w górę widzimy Mojżesza z tablicami przykazań, króla Dawida z harfą, ewangelistę lub św. Pawła z księgą oraz tronującego Chrystusa. Ten układ odpowiada Liturgii Słowa: pierwsze czytanie, psalm responsoryjny, drugie czytanie i ewangelia. Dwie sceny na bocznych ścianach ukazują z lewej przypowieść o siewcy (Łk 13, 3-8), a z prawej parabolę o drzewie figowym (Łk 13, 6-9). Z tyłu siatka z kolcami i kłosami obejmuje lektora lub głoszącego kazanie. Obraz ukazuje u dołu właściciela winnicy i ogrodnika, trzymającego w ręce łopatę. U góry z lewej widzimy krzew winny, a z prawej drzewo z owocami. Poniżej tego drzewa dostrzegamy drzewo figowe, które nie wydało fig. Być może to urodzajne drzewo jest również figą. Właściciel winnicy wskazuje palcem na nieurodzajne drzewo i mówi, że już od trzech lat przychodzi, aby obejrzeć, czy to drzewo przynosi owoce (por. Łk 13, 7a). Rozczarowany poleca wyciąć to drzewo, aby nie wyjaławiało gleby (por. Łk 13, 7b). Natomiast ogrodnik lituje się nad tą figą i prosi właściciela o wyrozumiałość. Chce on okopać ziemię wokół drzewa i obłożyć nawozem, aby jednak zaowocowało.

Papież Grzegorz Wielki (540-604) powiedział w swojej homilii do tego fragmentu ewangelii co następuje: Trzykrotnie przychodził właściciel winnicy do drzewa figowego, gdyż przed Prawem, pod Prawem i z łaski poprzez oczekiwanie, napominanie i własne przyjście chciał przebaczyć ludzkości. Powiedział on do gospodarza: „Zobacz, już od trzech lat przychodzę szukać owocu na tym drzewie, a nie znajduję” (Łk 13, 7). On przyszedł przed Prawem, gdyż poprzez naturalny rozsądek wskazał, żeby poznać własnym życiem, jak się trzeba zachować wobec bliźniego. On przyszedł z Prawem poprzez łaskę, gdyż swoją dobroć ukazał na oczach wszystkich. Ale jednak musiał się użalić, że przez trzy lata nie znalazł żadnego owocu, gdyż ani wlane prawo natury nie uleczy fałszywego umysłu niektórych, ani przykazania go nie wychowają, ani cuda Jego człowieczeństwa nie nawrócą. Cóż innego może kryć się pod obrazem ogrodnika, jak nie stan przywódców? Ponieważ przewodzą Kościołowi, to ponoszą odpowiedzialność za Winnicę Pańską. Pierwszym ogrodnikiem tej Winnicy Pańskiej był Apostoł Piotr. Po nim jesteśmy my, często niegodni, gdy troszczymy się o wasze nauczanie, ucząc was, błagając i potrząsając (Grzgorz Wielki, Homiliae in evangelia, homilia 31, 2-3).

Dalej mówił ten święty papież o drzewie i glebie w odniesieniu do nas ludzi: U góry zagęścił się cień nieurodzajnego drzewa i żaden promień słońca nie mógł paść na ziemię, gdyż kiedy poddani widzą złe przykłady złego pana, to także oni pozostaną bezowocni i pozbawieni światła prawdy. Okryci cieniem, nie otrzymują ciepła słońca, gdyż wobec Boga pozostają zimni, poprzez to, że na tym świecie są niewłaściwie chronieni. Bóg jednak nie zajmuje się takim przewrotnym i możnym człowiekiem. Gdy ten aż tak nisko upadnie, pozostaje zapytać, dlaczego też prześladuje innych. Stąd trafnie mówi właściciel winnicy: „Po co jeszcze wyjaławia ziemię?” Wyjaławia zimię ten, kto obciąża serca innych, wyjaławia ziemię ten, kto będąc na swoim miejscu, nie wypełnia go dobrymi czynami (Grzgorz Wielki, Homiliae in evangelia, homilia 31, 4).

Jezu, boski Ogrodniku.
Jezu, Ty mówiłeś o swojej cierpliwości do drzewa figowego.
Jezu, miej także cierpliwość do nas.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum