»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Der zwölfjährige Jesus im Tempel
Meister von Iserlohn (Westfalen, um 1450-1460), Westfälisches Landesmuseum für Kunst und Kulturgeschichte Münster, 2041 LM).
Quelle: D. Méhu. Gratia Dei. Das Leben im Mittelalter. Freiburg 2004, S. 222.

Fest der Heiligen Familie

Am Sonntag der Heiligen Familie wird die Perikope aus dem Lukas-Evangelium von der Auffindung Jesu im Tempel vorgelesen (Lk 2, 41-52). Bei der ersten Pilgerfahrt Jesu und seiner Eltern zum Jerusalemer Tempel ist zu ihrer großen Besorgnis gekommen. In die Sorge der Eltern Jesu mischt sich das Übernatürliche, nämlich das, dass er sich verhält und handelt wie Sohn Gottes. Meister von Iserlohn, der nicht dem Namen nach bekannt ist, hat ein Bild (um 1450-1460) mit der Szene im Tempel von Jerusalem gemalt (Tempera auf Eichenholz, 2041 LM, Westfälisches Landesmuseum für Kunst und Kulturgeschichte Münster). Der zwölfjährige Jesus steht in der Mitte des Raumes an einen leichten Pult gelehnt und trägt ein langes blaues Gewand. In der linken Hand hält er einen Schriftband mit dem lateinischen Text: Quid est quod me quaerebatis? Nesciebatis quia in his, quae Patris mei sunt, oportet me esse? (Warum habt ihr mich gesucht? Wusstet ihr nicht, dass ich in dem sein muss, was meinem Vater gehört? Lk 2, 49). Er dreht sich der Gruppe von fünf Gelehrten und zwei Tempeldiener an der rechten Seite zu. Links sitzen weitere fünf Männer. Ihre Bücher und Kopfbedeckung weisen sie als Lehrer aus. Weiter oben stehen die Eltern Jesu, Maria mit dem Rosenkranz in der Hand und einem Schriftband mit den Worten: Fili, quid fecisti nobis sic? (Kind, wie konntest du uns das antun? Lk 2, 48a) sowie Josef mit dem Wanderstock. Der Rosenkranz besteht aus sieben Geheimnissen. Es könnte die franziskanische Form des Rosenkranzes sein (corona francescana). Hinter ihnen steht ein Schrank, auf dem ein Tintenfass liegt und zwei Gefäße stehen. Durch die drei geöffneten Fenster können wir die Landschaft bewundern.
Jesus wurde von seinen Eltern zum Paschafest nach Jerusalem mitgenommen (vgl. Lk 2, 41). Die Reise zu Fuß von Galiläa nach Jerusalem dauerte mindestens drei Tage. Das Pascha war das wichtigste Fest der Juden und dauerte sieben Tage lang. Dem Gesetz nach ist ein jüdischer Junge, vom 13. Lebensjahr an, verpflichtet, die Gebote und Vorschriften zu beachten (vgl. Dtn 16, 1-17). Alle jüdischen Männer, ausgenommen Greise und Kranke, hatten zu den drei Hauptfesten des jüdischen Jahres, Pascha (Fest der ungesäuerten Brote), Wochenfest (Fest der Ernte) und Laubhüttenfest (Fest der Lese) im Tempel zu erscheinen (vgl. Ex 23, 14-17; 34, 18-23; Dtn 16, 16f). Dies war aber nur für jene streng verpflichtend, die nicht mehr als eine Tagesreise weit vom Tempel entfernt wohnten. Zu den Festen kamen auch Frauen und Kinder. Anwesenheit der Jungen, die an der Schwelle des Erwachsen-Seins standen, ist zu verstehen als stufenweise stattgefundene Einführung in die religiösen Praktiken. Aus diesem Grunde war auch der zwölfjährige Jesus in Jerusalem und dort wurde er am Ende der Pilgerfahrt von seinen Eltern gesucht (vgl. Lk 2, 42-45).
Origenes (185-254), der christliche Theologe, sagte in seiner 18 Homilie zum Lukas-Evangelium zum Suchen Jesu folgendes: Merke dir jetzt, wo die Suchenden Jesus schließlich fanden, damit auch du ihn findest, wenn du ihn zusammen mit Josef und Maria suchst. Als sie ihn suchten, heißt es, "fanden sie ihn im Tempel" (Lk 2, 46). Nirgendwo anders als im Tempel, und auch im Tempel fanden sie ihn nicht einfach so, sondern "mitten unter den Lehrern. Er hörte ihnen zu und fragte sie" (Lk 2, 46). Suche also auch du Jesus im Tempel Gottes, suche ihn in der Kirche, suche ihn bei den Lehrern, die im Tempel sind und diesen nicht verlassen. Wenn du ihn so suchst, wirst du ihn finden. Ferner: Wenn dir einer sagt, er sei Lehrer und habe Jesus nicht, dann ist er nur dem Namen nach ein Lehrer, und deswegen kann bei ihm Jesus, das Wort Gottes und die Weisheit, nicht gefunden werden (…) Wer Jesus sucht, der darf nicht nachlässig, leichtfertig, nur halben Herzens suchen, wie ihn einige suchen und deswegen nicht finden können. Wir aber wollen sagen: "Wir haben dich unter Schmerzen gesucht". Und wenn wir das gesagt haben, dann wird er unserer sich abmühenden und unter Schmerzen suchenden Seele antworten und sagen: "Wisst ihr nicht, dass ich in dem sein muss, was meines Vaters ist?" (Lk 2, 49) Wo sind die Irrlehrer, wo die Gottlosen und Wahnsinnigen, die da behaupten, das Gesetz und die Propheten kämen nicht vom Vater Jesu Christi? Kein Zweifel ist möglich, Jesus war im Tempel, der von Salomo erbaut worden war, und er bekennt, dass dieser Tempel seinem Vater gehört, den er uns offenbart hat und als dessen Sohn er sich bezeichnet (Origenes, In Lucam homilie, Homilie 18, 3. 5).

Jesus, Maria und Josef haben dich gesucht.
Jesus, du bist im Tempel gefunden worden.
Jesus, lass dich in der Kirche finden.

Niedziela Świętej Rodziny

W Niedzielę Świętej Rodziny czytamy perykopę o znalezieniu Jezusa w świątyni (Łk 2, 41-52). Podczas pierwszej pielgrzymki Jezusa i Jego Rodziców do Świątyni Jerozolimskiej doszło do ich wielkiego zatroskania. W troskę Rodziców Jezusa wkracza coś nadnaturalnego, mianowicie, zachowanie i działanie Jezusa jako Syna Bożego. Mistrz z Iserlohn, nieznany z nazwiska, namalował obraz (ok. 1450-1460) ze sceną w świątyni Jerozolimskiej (tempera na desce dębowej, 2041 LM, Westfälisches Landesmuseum für Kunst und Kulturgeschichte Münster). Dwunastoletni Jezus stoi w centrum pomieszczenia, oparty na lekkim pulpicie, ubrany w długą, niebieską szatę. W lewej ręce trzyma banderolę z łacińskim tekstem: Quid est quod me quaerebatis? Nesciebatis quia in his, quae Patris mei sunt, oportet me esse? (Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca? Łk 2, 49). Zwraca się On do grupy pięciu uczonych i dwóch sług świątynnych, stojących po prawej stronie. Natomiast po lewej siedzi następnych pięciu uczonych. Księgi i nakrycia głowy mężczyzn pozwalają wysnuć wniosek, że są nauczycielami. Wyżej stoją Rodzice Jezusa, Maryja z różańcem w ręku i banderolą ze słowami: Fili, quid fecisti nobis sic? (Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Lk 2, 48a) oraz Józef z laską. Różaniec ten składa się z siedmiu tajemnic. Można przypuszczać, że to franciszkańska forma różańca (corona francescana). Za nimi widzimy szafkę, na której leży kałamarz i dwa naczynia. Przez trzy otwarte okna możemy podziwiać pejzaż.
Rodzice zabrali Jezusa ze sobą na święto Paschy do Jerozolimy (por. Łk 2, 41). Podróż pieszo z Galilei do Jerozolimy trwała co najmniej trzy dni. Pascha była najważniejszym świętem żydowskim i trwała przez siedem dni. Według Prawa chłopiec żydowski od 13 roku życia jest zobowiązany do zachowania praw i przepisów (por. Pwt 16, 1-17). Wszyscy mężczyźni żydowscy, oprócz starców i chorych, musieli pojawić się w świątyni na trzy główne święta roku żydowskiego, na Paschę (Święto Przaśników), na Święto Tygodni (Święto Żniw) i na Święto Namiotów (Święto Zbiorów) (por. Wj 23, 14-17; 34, 18-23; Pwt 16, 16n). Było to jednak zobowiązujące tylko dla tych, którzy mieszkali od świątyni w odległości nie większej niż jeden dzień drogi. Na święta przybywały również kobiety i dzieci. Obecność chłopców, stojących na progu dojrzałości, trzeba rozumieć jako stopniowe wprowadzanie ich w praktyki religijne. Z tego powodu również dwunastoletni Jezus znalazł się w Jerozolimie i po zakończeniu pielgrzymki był szukany przez Rodziców (por. Łk 2, 42-45).
Orygenes (185-254), chrześcijański teolog, powiedział w swojej 18 homilii do Ewangelii św. Łukasza na temat szukania Jezusa w następujący sposób: Zapamiętaj teraz, gdzie szukający znaleźli w końcu Jezusa, abyś i ty Go znalazł, gdy szukasz Go wraz z Józefem i Maryją. Gdy szukali Go, czytamy, "znaleźli Go w świątyni" (Łk 2, 46). Nigdzie indziej, tylko w świątyni, ale w świątyni znaleźli Go nie po prostu, ale "między nauczycielami, gdzie przysłuchiwał się im i zadawał pytania" (Łk 2, 46). Szukaj także i ty Jezusa w Świątyni Bożej, szukaj Go w Kościele, szukaj Go wśród nauczycieli, którzy są w świątyni i jej nie opuszczają. Gdy Go w ten sposób będziesz szukał, to Go znajdziesz. Dalej, gdy ktoś ci powie, że jest nauczycielem, a nie zna Jezusa, to jest on tylko z nazwy nauczycielem, i dlatego u niego nie można znaleźć Jezusa jako Słowo Boże i Mądrość (...) Kto szuka Jezusa, ten nie powinien Go szukać niedbale, lekkomyślnie i połowicznie, jak to robią niektórzy i dlatego nie mogą Go znaleźć. My jednak chcemy powiedzieć: "pełni bólu, szukaliśmy Ciebie". Gdy to wypowiedzieliśmy, to odpowie On naszej zatroskanej i w bólach szukającej duszy: "Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?" (Łk 2, 49) Gdzie są ci heretycy, gdzie bezbożnicy i obłąkańcy, którzy twierdzą, że Prawo i Prorocy nie pochodzą od Ojca Jezusa Chrystusa? Nie może istnieć żadna wątpliwość. Jezus był w świątyni, zbudowanej przez Salomona, i wyznał, że ta świątynia należy do Jego Ojca, którego nam objawił i którego Synem się nazwał (Orygenes, In Lucam homilie, Homilie 18, 3. 5).

Jezu, Ciebie szukali Maryja i Józef.
Jezu, Ty zostałeś odnaleziony w świątyni.
Jezu, pozwól się odnaleźć w Kościele.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum