»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Miniatur zum Leben Jesu
aus dem Gebetbuch der Familien Enriquez und Ribera (1509-1510),
Free Library in Philadelphia (Rare Books Room, ms. 6:1).
Quelle: M. Smeyers. Flämische Buchmalerei. Stuttgard 1999, S. 478.

33. Sonntag im Jahreskreis

Das heutige Fragment aus dem Markus-Evangelium gehört zu dem Abschnitt, den man als die letzten Tage Jesu in Jerusalem bezeichnet hatte. Das Evangelium vom 33. Sonntag im Jahreskreis spricht von der Macht und Herrlichkeit des Sohnes Gottes (Mk 13, 24-32). Vom Kommen des Menschensohnes auf den Wolken am Ende der Zeiten ist die Rede, dem verschiedene Zeichen auf dem Himmel und die Scharen der Engel begleiten werden. Das Gleichnis vom Feigenbaum diente Jesus dazu, um die Zuhörer aufmerksam zu machen auf die Notwendigkeit des Wachens. Alles kann schnell vergehen, aber die Worte Jesu nicht. Den Tag der Parusie kennt nur der Vater im Himmel.
Eine Miniatur aus dem Gebetbuch (1509-1510) aus der Free Library in Philadelphia (Rare Books Room, ms. 6: 1) zeigt den besagten Tag, den wir als das Jüngste Gericht bezeichnen. Aus dem Gebetbuch mit Wappen der durch Heirat miteinander verbundenen spanischen Adelsfamilien Enriquez und Ribera sind nur einzelne Blätter erhalten. Sie weisen einzigartige Darstellungen aus dem Leben Christi auf, die ca. 1509/1510 von Simon Bening (1483-1561), dem flämischen Illuminator, angefertigt wurden. Im linken oberen Viereck ist die Vision der Passionswerkzeuge zu sehen, die von vielen Menschen angeschaut wird. Im rechten oberen Feld ist der auf einem Regenbogen thronender Christus zu sehen, umgeben von den Engeln. Wieder eine Schar von Menschen schaut zu. Im unteren linken Viereck werden die Seelen der Auserkorenen gezeigt, die von Engeln erwartet werden. Im rechten unteren Feld wird das Gleichnis vom Feigenbaum dargestellt. In vier Bildern wird das Evangelium erzählt. Am rechten Rand ist ein Schriftband mit den Worten: Primo quemadmodum vidistis eum ascenderitis ita veniet (Er wird ebenso wiederkommen, wie ihr ihn habt zum Himmel hingehen sehen - Apg 1, 11) zu lesen und am linken ein anderer: Videbunt in quem transfixerunt (Sie werden auf den blicken, den sie durchbohrt haben - Joh 19, 37). Bleiben wir bei dem letzten Bild etwas länger stehen. Die Früchte des im östlichen Mittelmeergebiet heimischen Feigenbaumes bildeten im Altertum ein Hauptnahrungsmittel und galten deshalb als Fruchtbarkeitssymbol. In der Bibel lesen wir zum ersten Mal bei Mose von den Feigen; sie gehören zu den charakteristischen Früchten des Gelobten Landes (vgl. Dtn 8, 8; Num 13, 23) und unterstreichen damit den Kontrast zur Wüste, wo es keine Saat, keinen Feigenbaum, keinen Weinstock, keinen Granatapfel und nicht mal Trinkwasser gibt (Num 20, 5). Wenn der Herr seinem Volke zürnt, zerschlägt er die Reben und Feigenbäume (vgl. Ps 105, 33). Gegen sein im Glauben unfruchtbares Volk spricht der Herr: Seht, ich sende gegen sie Schwert, Hungersnot und Pest und verwandle sie in abscheuliche Feigen, die nichts taugen und unfruchtbar sind (Jer 29, 17). Das Sitzen eines jeden unter seinem Weinstock und unter seinem Feigenbaum ist ein Bild des von Gott den Menschen gewährten Friedens. Unter der Herrschaft des gottesfürchtigen Makkabäers Simon war Frieden im Land, Israels Freude war groß. Ein jeder konnte unter seinem Weinstock und seinem Feigenbaum sitzen, niemand gab es, der ihn aufschrecken konnte (1 Makk 14, 12). Als Jesus seinen Jüngern vom Weltende sprach, führte er das Gleichnis vom Feigenbaum an (vgl. Mt 24, 32-35; Mk 13, 28-31; Lk 21, 29-33). Der Feigenbaum, der keine Früchte hervorbringt, wird herausgehauen. Dies gilt, wie aus einer weiteren Parabel ersichtlich, in bildhafter Übertragung auch für das Volk, das im Glauben unfruchtbar ist (vgl. Mt 21, 18-22; Mk 11, 12-14; Lk 13, 6-9).
Der hl. Augustinus (354-430) predigte einmal über das menschliche Leben als Krankheit und von der Medizin folgendermaßen: Mancher könnte nämlich denken: Das Jüngste Gericht ist ja noch weit weg - und vergäße dabei seines eigenen letzten Tages. Was der Herr über den Jüngsten Tag gesagt hat, wissen wir: "Den Tag aber und die Stunde weiß niemand, weder die Engel im Himmel noch der Sohn, sondern nur der Vater" (Mk 13, 32) (...) Im Augenblick der Geburt fängt unsere Todeskrankheit bereits an. Wenn wir sterben, hört sie zwar auf, wir wissen aber nicht, ob wir nicht auf etwas Schlimmeres zugehen. Wo also ist das Heilmittel? Gott dem Herrn wollen wir anhangen, von dem wir als Menschen unser Dasein haben. An ihn wollen wir uns klammern, auf ihn uns verlassen, ihn anrufen. Er sei unsere Stärke. Sagen wir ihm: In Dir, o Herr, finde ich meine Kraft. Über die Drohungen der Menschen gehen wir singend weg. Das letzte Lied aber, das wir singen werden, legt uns der Herr selbst auf die Lippen: "Auf Gott will ich hoffen, nicht fürchten, was mir auch tun mag der Mensch" (Ps 56, 12) (Augustinus Aurelius, Sermo 97).

Herr, du bist der gute Gärtner, der auf Früchte wartet.
Herr, du allein gibst das Wachstum der Früchte.
Herr, hab Geduld mit mir und mit uns.

33 Niedziela Zwykła

Dzisiejszy fragment Ewangelii Markowej należy do części, którą określono jako ostatnie dni Jezusa w Jerozolimie. Ewangelia 33 Niedzieli Zwykłej mówi o mocy i chwale Syna Bożego (Mk 13, 24-32). Jest w niej mowa o przyjściu Syna Człowieczego na obłokach na końcu czasów, któremu będą towarzyszyć różne znaki na niebie i chóry aniołów. Przypowieść o drzewie figowym posłużyła Jezusowi do tego, aby uwrażliwić słuchaczy na konieczność czuwania. Wszytko może szybko przeminąć, ale nie Słowa Jezusa. Dzień paruzji zna tylko Ojciec w niebie.
Miniatura z modlitewnika (1509-1510) z Free Library w Philadelphia (Rare Books Room, ms. 6: 1) ukazuje ten dzień, który określamy jako sąd ostateczny. Zachowały się tylko nieliczne karty z tego modlitewnika z herbami rodzin hiszpańskich Enriquez i Ribera, połączonych przez ożenek. Zawierają one nietypowe przedstawienia z życia Chrystusa, które zostały wykonane ok. 1509/1510 przez flamandzkiego iluminatora Simona Beninga (1483-1561). W lewym górnym prostokącie dostrzegamy wizję narzędzi Męki Pańskiej, którą oglądają rzesze ludzi. W prawym górnym polu natomiast widzimy tronującego na tęczy Chrystusa, otoczonego przez aniołów. I znów rzesza przygląda się temu. W lewym dolnym prostokącie pokazano dusze wybranych, na które oczekują aniołowie, natomiast w prawym dolnym polu przedstwiono przypowieść o figowcu. W czterech obrazach została opowiedziana ta Ewangelia. Na prawym marginesie została umieszona banderola z napisem: Primo quemadmodum vidistis eum ascenderitis ita veniet (On przyjdzie tak samo, jak Go widzieliście idącego do nieba - Dz 1, 11), a na lewym druga z tekstem: Videbunt in quem transfixerunt (Będą patrzeć na Tego, którego przebili - Joh 19, 37). Zatrzymajmy się dłużej przy tym ostatnim obrazie. Owoce drzewa figowego, zadomowionego na wschodnich terenach Morza Śródziemnego, były w starożytności zasadniczym pokarmem i jednocześnie symbolem płodności. W Biblii po raz pierwszy czytamy o figach u Mojżesza: należą one do charakterystycznych owoców Ziemi Obiecanej (por. Pwt 8, 8; Lb 13, 23) i podkreślają w ten sposób kontrast do pustyni, gdzie nie można siać, nie ma figowców ani winorośli, ani drzewa granatowego, a nawet nie ma wody do picia (Lb 20, 5). Kiedy Pan jest zagniewany na swój lud, to niszczy krzewy winne i drzewa figowe (por. Ps 105, 33). Bóg przeciwko swojemu nie dającemu urodzaju w wierze ludowi mówi: Oto poślę między nich miecz, głód i zarazę; postąpię z nimi tak jak z zepsutymi figami, które są tak niedobre, że się nie nadają do jedzenia (Jr 29, 17). Obraz człowieka siedzącego pod swoim krzewem winnym i swoim figowcem jest obrazem pokoju, udzielonego człowiekowi przez Boga. Za panowania bogobojnego Szymona Machabeusza był pokój w kraju, a Izrael cieszył się bardzo i radował. Każdy zasiadł w cieniu swoich winorośli i figowca, i nie było takiego, kto by ich strachem napełniał (1 Mch 14, 12). Gdy Jezus swoim uczniom mówił o końcu świata, to przytoczył przypowieść o figowcu (por. Mt 24, 32-35; Mk 13, 28-31; Łk 21, 29-33). Drzewo figowe nie przynoszące owoców, będzie wykopane. To samo dotyczy ludu, który nie przynosi owców wiary, jak to widać w następnej paraboli (por. Mt 21, 18-22; Mk 11, 12-14; Łk 13, 6-9).
Św. Augustyn (354-430) w jednej ze swoich homilii mówił o życiu ludzkim jako chorobie i o lekarstwie w następujący sposób: Niektórzy mogą sobie pomyśleć, że Sąd Ostateczny jest jeszcze bardzo daleko i zapominają o swoim ostatnim dniu. Co Pan powiedział o Dniu Ostatecznym, wiemy: "kiedy nadejdzie ten dzień i godzina, nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec" (Mk 13, 32) (...) W momencie narodzin rozpoczyna się już nasza śmiertelna choroba. Gdy umieramy, kończy się ona, ale jednak nie wiemy, czy nie zbliżamy się do czegoś gorszego. Gdzie jest więc lekarstwo? Do Boga, naszego Pana, chcemy przylgnąć, od którego mamy nasze jestestwo, Jego chcemy się uczepić, na Nim polegać, do Niego wołać. Niech On będzie naszą siłą. Powiedzmy Mu: W Tobie, o Panie, moja siła. Poprzez zasadzki ludzkie przechodzimy śpiewając. Ostatnią pieśń, którą będziemy śpiewali, sam Pan wkłada w nasze usta: "Bogu ufam, nie będę się lękał, cóż może mi uczynić człowiek?" (Ps 56, 12) (Augustinus Aurelius, Sermo 97).

Panie, Ty jesteś dobrym Ogrodnikiem, czekającym na owoce.
Panie, Ty sam dajesz wzrost owoców.
Panie, miej cierpliwość ze mną i z nami.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum