»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

Abschied von den Jüngern von Emmaus
Albani-Psalter (1119-1146), Dombibliothek Hildesheim, Ms St. Godehard 1
Quelle: Jane Geddes. Der Albani-Psalter. Eine englische Prachthandschrift des 12. Jahrhunderts für Christina von Markyate. Regensburg 2005, S. 71.
3. Sonntag der Osterzeit

Im heutigen Evangelium steht im Zentrum die Begegnung der Jünger mit dem Auferstandenen (Lk 24, 35-48). Der Vers 35 stellt eine Verbindung zu dem vorausgegangenen Bericht über die Emmausjünger im 24 Kapitel des Lukasevangeliums dar (Lk 24, 13-35). Kleopas und Lukas haben unterwegs nach Emmaus einen Fremden getroffen. Nur schrittweise offenbarte er sich ihnen bis sie ihn am Brechen des Brotes ganz erkannt haben (vgl. Lk 24, 35). Schauen wir heute auf die Erfahrung der zwei Jünger Jesu zurück. Im Albani-Psalter (1119-1146), der von Geoffrey de Gerron, Abt von St. Albans, für Christina, eine Einsiedlerin im Priorat von Markyate, geschaffen wurde, wird die Emmaus-Geschichte von drei Miniaturen begleitet. Die ganzseitigen Illustrationen wurden in zarten Farbtönen gemalt, die sich scharf von den leuchtenden Farben der vorhergehenden Bilderreihe des Lebens Christi absetzen. Die erste Illustration (S. 69) stellt Christus mit den zwei Jüngern auf dem Weg nach Emmaus dar. Die zweite Miniatur (S. 70) zeigt das Mahl selbst. Auf dem dritten Bild (S. 71) sehen wir, wie Christus nach dem Mahl verschwindet. Auf unserem Bild erhebt er sich vom Tisch und verschwindet durch das Dach des Hauses. Die Gestik der Jünger deutet ihr Erstaunen an. Da wurden ihre Augen geöffnet, und sie erkannten ihn. Und er verschwand vor ihnen (Lk 24, 31). Die Art, auf die Christus verschwindet, ist eine Innovation des Albani-Psalters (die verschwindenden Füße haben eine alte Tradition in angelsächsischen Auferstehungsszenen; zufälligerweise befindet sich eine sehr ähnliche Abbildung auf einer emaillierten Plakette in St. Godehard in Hildesheim). Für diese Seite wurde eine kleinere Abbildung geplant als für die Seiten 69 und 70, so dass der Text neben und unter dem Bild seinen Platz findet. Der rechte Rand der Seite ist abgeschnitten, und einige Wortendungen fehlen. Ein jüngerer und ein älterer Jünger sitzen noch am Tisch, auf dem zwei Brote mit den Kreuzen und ein Fisch auf einer Schale zu sehen sind. Jesus ist in ein blaues Untergewand und rotes Obergewand angezogen. Um die Schultern hat er die Pilgertasche und einen kurzen grünen Mantel an. Auf dem Kopf trägt er eine Pilgerkappe mit Kreuz (in der Vulgata wird er als peregrinus bezeichnet - Lk 24, 18). Wir sehen hier allerdings nur seine Füße und den Rest seines Gewandes. Diese Darstellung erinnert uns an die Himmelfahrt-Szenen in der christlichen Kunst. Die Jünger sitzen barfuss auf etwas erhöhten Stühlen, so wie vor kurzem auch Jesus in der Mitte saß. Das Mahl fand in einem bogenartigen und mit Türmen versehenen Gebäude statt.
Die gleiche Erfahrung machen auch die anderen Jünger, zu denen Jesus nach der Auferstehung kam (vgl. Lk 24, 35-48). Sie dürfen zusehen, wenn er ein Stück gebratenen Fisch isst. Sie dürfen seine Hände und Füße berühren - wie Thomas auch. Sie werden von ihm aufgeklärt, dass der Messias nach dem Leiden am dritten Tag aufgestanden ist - gemäß der Schrift. Die Elf und die anderen Jünger werden Zeugen für Christus, sie werden predigen und die Umkehr bei den Menschen bewirken. Einer von ihnen, Lukas, der spätere Schüler Paulus`, hat das alles niedergeschrieben. Hier beginnt der Glaube zu wachsen, der charakteristische für Christen nach der Auferstehung. Eine ganze Reihe christlicher Zeugen sprechen vom Kyrios - Jesus dem Herrn - und leben es auch so. Zu denen gehören auch wir, die wir oft in der Liturgie Kyrie, eleison rufen oder singen.

O Herr, wie langsam sind wir, wenn es darum geht, zu glauben,
dass die Heilige Schrift uns die Wahrheit berichtet,
dass du in jedem einzelnen Menschen gegenwärtig bist,
den wir auf unserem Weg treffen!
Wie langsam sind wir, wenn es darum geht, dich, Herr, zu erkennen
am Brechen des Brotes,
wie langsam sind wir, wenn es darum geht, zu erleben
angesichts der Tatsache, dass du dich uns selbst schenkst
in deinem Sakrament der Liebe!
Unser Herz weiß, wie es vor Habgier
und Lust und falschen Sehnsüchten entbrennen kann.
Warum ist es so langsam, wenn es darum geht,
im Glauben an dich und in der Liebe zu dir zu entbrennen?
O auferstandener Herr, ich knie vor dir
und flehe um deine Gnade, zu lieben -
dich in jedem Freund und in jedem Feind
und in deinem Sakrament der Liebe!
(Robert L. Knopp. Das Evangelium beten. Unser mitleidender Erlöser. Das Lukas-Evangelium. S. 207)

3 Niedziela Wielkanocna

W centrum dzisiejszej Ewangelii stoi spotkanie uczniów ze Zmartwychwstałym (Łk 24, 35-48). Wers 35 stanowi swego rodzaju łącznik do poprzedzającego opowiadania o uczniach z Emaus w 24 rozdziale Ewangelii św. Łukasza (Łk 24, 13-35). Kleofas i Łukasz spotkali obcego w drodze do Emaus. Objawiał się On im stopniowo, aż całkiem poznali Go przy łamaniu chleba (por. Łk 24, 35). Powróćmy dzisiaj do doświadczenia tych dwóch uczniów. W tzw. Albani-Psalter (1119-1146), wykonanym dla Christiny, pustelniczki z prioratu w Markyate, przez Geoffrey'a de Gerron, opata z St. Albans, opowiadaniu o Emaus towarzyszą trzy miniatury. Całostronicowe ilustracje namalowane są w delikatnych odcieniach, które wyraźnie różnią się od mocnych kolorów poprzedzającego zestawu obrazów z życia Chrystusa. Pierwsza ilustracja (s. 69) przedstawia Chrystusa z dwoma uczniami na drodze do Emaus. Druga miniatura (s. 70) pokazuje samą ucztę. Natomiast na trzecim obrazie (s. 71) widzimy znikającego po uczcie Chrystusa. Na naszym obrazie unosi się On nad stołem i znika w otworze dachu domu. Gesty uczniów wskazują na ich zdziwienie. Wtedy otworzyły się im oczy i rozpoznali Go. Lecz On stał się dla nich niewidzialny (Łk 24, 31). Sposób zniknięcia Chrystusa, jest innowacją w psałterzu z St. Albans (znikające stopy mają starą tradycję w anglosaskich scenach zmartwychwstania; podobna scena znajduje się przypadkowo na emaliowanej plakiecie w St. Godehard w Hildeheim). Na tę stronę zaplanowano mniejszy obraz niż na stronach 69 i 70, aby tekst znalał miejsce na prawo i pod obrazem. Prawy brzeg strony został obcięty i w związku z tym brakuje zakończeń słów. Młodszy i starszy uczeń siedzą przy stole, na którym znajdują się dwa chleby z krzyżami i ryba na półmisku. Jezus ma niebieską suknię i czerwoną wierzchnią szatę. Na ramionach ma zawieszoną torbę pielgrzymią i krótki zielony płaszcz. Na głowie ma czapkę pielgrzymią z krzyżem (w Vulgacie nazwany został peregrinus - Łk 24, 18). Tutaj widzimy tylko Jego stopy i resztę Jego szaty. To przedstawienie przypomina nam sceny Wniebowstąpienia ze sztuki chrześcijańskiej. Uczniowie siedzą boso na nieco podniesionych krzesłach, podobnie jak jeszcze przed chwilą siedział Jezus. Uczta ta odbywała się w budowli z łukami i wieżyczkami.
To samo doświadczenie mają pozostali uczniowie, do których Jezus przyszedł po Zmartwychwstaniu (por. Łk 24, 35-48). Mogą się Jemu przyglądać, gdy je kawałek pieczonej ryby. Mogą dotykać Jego rąk i nóg - jak Tomasz. Także im objaśnia On, że Mesjasz po cierpieniach trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem. Jedenastu i pozostali uczniowie będą świadkami dla Chrystusa, będą głosić Ewangelię i spowodują nawrócenie ludzi. Jeden z nich, Łukasz, późniejszy uczeń Pawła, spisał to wszystko. Tutaj zaczyna wzrastać wiara, tak charakterystyczna dla chrześcijan po zmartwychwstaniu. Cała plejada chrześcijańskich świadków mówi o Kyriosie - Jezusie Panu - i żyje tym. Do nich należymy my również, którzy często w liturgii wołamy czy śpiewamy Kyrie, eleison.

Panie, jak jesteśmy powolni, gdy chodzi o uwierzenie,
że Pismo Święte przekazuje nam prawdę,
że jesteś obecny w każdym człowieku,
którego spotykamy na naszej drodze!
Jak jesteśmy powolni, gdy chodzi o poznanie Ciebie, Panie,
w łamaniu chleba,
jak jesteśmy powolni, gdy chodzi o autentyczne przeżycie
Ciebie jako daru
w Twoim sakramencie miłości!
Nasze serce potrafi zapłonąć
z chciwości, żądzy i fałszywych pragnień.
Dlaczego jest takie powolne,
aby zapłonąć z wiary i miłości do Ciebie?
Zmartwychwstały Panie, klęczę przed Tobą
i proszę o Twoją łaskę,
abym Cię miłował w każdym przyjacielu i wrogu
i w Twoim sakramencie miłości.
(Robert L. Knopp. Das Evangelium beten. Unser mitleidender Erlöser. Das Lukas-Evangelium, s. 207)

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum