»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

Duccio di Buoninsegna (ca. 1255-1319), Agonie im Garten
Maesta Maesta, Altar in der Kathedrale in Siena (1308-1311)

Museo dell´Opera del Duomo, Siena
Quelle: Gianni Guadalupi. Arcydzieła sztuki. Świat Biblii w obrazach. Warszawa 2003, S. 276

5. Fastensonntag

Im heutigen Evangelium spricht Jesus nicht nur vor seinen Landsleuten, aber auch vor den Griechen, die die für den jüdischen Glauben gewonnenen Nichtjuden darstellen, über "seine Stunde". Die Sunde ist gekommen, dass der Menschensohn verherrlicht wird (Joh 12, 23). Und später noch: Jetzt ist meine Seele erschüttert. Was soll ich sagen: Vater, rette mich aus dieser Stunde? (Joh 12, 27). Diese Aussage Jesu, die aus dem Schatz der Psalmen herauskommt (vgl. Ps 42, 6; Ps 43, 5), erinnert uns an die Ölbergwache.
Duccio di Buoninsegna (ca. 1255-1319) hat 1308-1311 den Altar für die Kathedrale in Siena geschaffen. Unser Bild Agonie im Garten (Tempera auf Holz, 51 x 76 cm, Museo dell`Opera del Duomo, Siena) gehört dazu. Der, Sieneser Schule angehörende, Maler hat Jesus im Garten am Ölberg zwei Mal abgebildet. Rechts oben kniet er und betet innig zum Vater und der Engel tröstet ihn. Das zweite Mal ist Jesus gezeigt worden, als er zu den drei besonders ausgewählten Jüngern: Petrus, Jakobus und Johannes kommt und sie zum Wachen animiert. Die anderen acht Apostel schlaffen. Es sind nur noch elf bei Jesus treu geblieben. Judas ist schon eigene Wege gegangen. Jesus trägt blauen Umhang und rotes Untergewand, ähnlich vier von den Jüngern haben Obergewänder in Rot an. Das Besondere an dieser Darstellung ist, das alle Apostel an dem nächtlichen Geschehen teilnehmen. Der Garten mit Ölbäumen ist nicht flach. Nach rechts steigt er nach oben auf und ist sogar felsig. Zwei Bäume vorne tragen sogar Früchte.
Jesus bittet zuerst, dass der Vater ihn aus dieser Stunde retten möge (vgl. Joh 12, 27b). Aber gleich korrigiert er sich und sagt: Aber deshalb bin ich in diese Stunde gekommen (Joh 12, 27c), damit der Vater seinen Namen verherrliche. Der Wille des Vaters soll sich erfüllen. Der Sohn Gottes ist im engen Kontakt mit seinem himmlischen Vater in dem, was er sagt und tut. Seine Aussagen über das Weizenkorn, das absterben muss; über jemanden, der an seinem Leben hängt, sowie über das Dienen, beziehen sich direkt auf ihn. Er ist das Weizenkorn, dass das Leben bringt und der das Leben Verlierende, um es zu schenken, sowie der selbst Dienende. Jesus wird in uns dadurch verherrlicht, wenn wir ihn in unserem Familienleben, Ordensleben und Berufsleben nachahmen werden. Die Stimme kam vom Himmel. Die Leute haben nur Donner vernommen. Jesus sagt: Jetzt wird Gericht gehalten über diese Welt; jetzt wird der Herrscher dieser Welt hinausgeworfen werden. Und ich, wenn ich über die Erde erhöht bin, werde alle zu mir ziehen (Joh 12, 31-32). Die Stunde Jesu ist schon jetzt angekündigt, sie ist am Kommen, wie die Zeiger einer Uhr sich bewegen, und bald wird sie schlagen. Das Kreuz wird für immer aufgestellt, das erlösende Opfer beginnt und Jesus bleibt ganz in unserer Mitte. Der Versucher und Gegner Gottes wird durch den göttlichen Sieger besiegt. Er wird gefesselt, damit er den Menschen nicht mehr Schaden zufügen kann. Der Kampf zwischen Gut und Böse ist noch nicht ganz zu Ende. Dieser Kampf ist eine Erfahrung eines jeden von uns. Jemand ist mit uns und für uns.

Jesus,
du sprichst mit mir,
wie mit einem guten Freund,
ohne viele Worte.
Die stillen Worte
sind oft die ergreifendsten Worte.
Ich sehe dich entblößt.
Sie haben dir alles weggenommen,
dein Gewand, deine Würde.
Du wolltest für dich nichts behalten (…)
Du hast einmal versprochen:
"Wenn ich von der Erde erhöht bin,
werde ich alle an mich ziehen."
Du wunderbarer Mensch!
Du menschlicher Gott!
Du unsagbares Wort (…)
(P. Theo Schmidkonz SJ)

5 Niedziela Wielkiego Postu

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o "swojej godzinie" nie tylko do swoich rodaków, ale także do Greków, którzy reprezentują tutaj nieżydów, pozyskanych dla żydowskiej wiary. Nadeszła już godzina, aby Syn Człowieczy doznał chwały (J 12, 23). Nieco później: Teraz moja dusza doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny (J 12, 27).
Ta wypowiedź Jezusa, została zaczerpnięta ze skarbca psalmów (por. Ps 42, 6; Ps 43, 5) przypomina nam czuwanie na Górze Oliwnej.
Duccio di Buoninsegna (ok. 1255-1319) namalował ołtarz dla katedry w Sienie w latach 1308-1311. Nasz obraz Agonia w ogrodzie (tempera na drewnie, 52 x 76 cm, Museo dell`Opera del Duomo, Siena) pochodzi z tego ołtarza. Malarz, należący do Szkoły Sieneńskiej, umieścił Jezusa dwa razy w ogrodzie oliwnym. Z prawej, u góry, klęczy On i modli się żarliwie do Ojca, a anioł Go pociesza. Drugim razem został pokazany, jak przychodzi do wybranych trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana i ponagla ich do czuwania. Pozostałych ośmiu Apostołów śpi. Tylko jedenastu pozostało wiernych Jezusowi. Judasz już poszedł swoimi drogami. Jezus jest ubrany w niebieską narzutę i czerwoną suknię, podobnie jak czterech spośród uczniów, którzy mają czerwone szaty. Wyjątkowością tego przedstawienia jest to, że wszyscy Apostołowie biorą udział w tym nocnym wydarzeniu. Ogród z drzewkami oliwnymi nie jest płaski, ale z prawej wznosi się w górę i jest miejscami skalisty. Dwa drzewa z przodu obrazu mają nawet owoce.
Jezus prosi najpierw, żeby Ojcie Go ocalił od tej godziny (por. J 12, 27b). Ale od razu koryguje siebie i mówi: Przecież przyszedłem z tego powodu - dla tej godziny (J 12, 27c), aby Ojciec uwielbił swoje imię. Wola Ojca ma się spełnić. Syn Boży jest w ścisłym kontakcie ze swoim niebieskim Ojcem i zgodny w tym, co mówi i czyni. Jego wypowiedzi o ziarnie pszenicy, które musi obumrzeć; o kimś, kto chce swoje życie zachować, oraz o służbie, odnoszą się bezpośrednio do Niego samego. On jest tym ziarnem pszenicznym, które daje życie i Tym, który traci życie swoje, aby je odzyskać, oraz Tym, który służy. Jezus będzie w nas odbierał chwałę, gdy Go będziemy naśladowali w życiu rodzinnym, zakonnym i zawodowym. Usłyszano głos z nieba. Ludzie słyszeli tylko grzmoty. Jezus mówi: Teraz dokonuje się sąd nad tym światem. Teraz zostanie usunięty władca tego świata. Ja natomiast, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, pociągnę wszystkich ku sobie (J 12, 31-32). Godzina Jezusa została już teraz zapowiedziana i nadchodzi tak, jak poruszają się wskazówki zegara. Wskrótce wybije. Krzyż zostanie zatknięty na zawsze, wybawiająca Ofiara się rozpoczyna, a Jezus cały pozostaje wśród nas. Kusiciel i przeciwnik Boga zostanie pokonany przez boskiego Zwycięzcę. Zostanie on spętany, aby już nie mógł szkodzić ludziom. Walka między dobrem a złem jeszcze się całkiem nie skończyła. Ta walka jest doświadczeniem każdego z nas. Ktoś jest z nami i dla nas.

Jezu,
Ty rozmawiasz ze mną jak z dobrym przyjacielem,
bez wielu słów.
Te ciche słowa
są często najbardziej przejmujące.
Widzę Ciebie obnażonego.
Oni zabrali Ci wszystko,
Twoją szatę, Twoją godność.
Nie chciałeś dla siebie niczego zachować (...)
Ty obiecałeś kiedyś:
"Gdy będę wywyższony nad ziemię,
to pociągnę wszystkich ku sobie."
Cudowny Człowieku!
Ludzki Boże!
Niewysłowione Słowo (...)
(P. Theo Schmidkonz SJ)

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum