»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

Versuchung Jesu
Bild aus dem Großen Fastentuch aus Zittau (1472)
1. Fastensonntag

Eine Bibel auf Stoff hat die Szene der Versuchung (Mk 1, 12-15) aus dem heutigen Evangelium in ein Bild gefasst. Das Große Zittauer Fastentuch aus der dortigen Johanniskirche stammt aus dem Jahr 1472. Seine Technik ist die sog. nasse Tüchleinmalerei auf Flachgewebe in Leinenbindung. Das Tuch selbst wurde aus sechs senkrechten Bahnen Stoß an Stoß zusammengenäht und dann bearbeitet. Es ist ca. 56 qm groß und misst 820 x 680 cm. Das in seiner Art drittgrößter der erhaltenen Fastentücher überhaupt (das größte aus dem Dom zu Freiburg von 1612 und das zweitgrößte aus dem Dom zu Gurk von 1458) gehört zum sog. zentralen Feldertypus. Es zeigt neben einer umlaufend gemalten Rahmung 90 Einzelfelder mit Szenen aus der Bibel, die jeweils 65 x 65 cm groß sind. Die zehn Reihen a neun Bilder illustrieren die christliche Heilsgeschichte. Das Große Zittauer Fastentuch galt während zwei Phasen seiner Geschichte als verschollen. Schließlich wurde es nach dem zweiten Weltkrieg stark lädiert, aber vollständig wieder aufgefunden und nach einer zerstörerischen "Reinigung" in der Nachkriegszeit im Jahre 1994 weitgehend restauriert. Heute befindet es sich in der gotischen Kreuzkirche in Zittau. Das Tuch selbst ist die Stiftung des Zittauer Gewürz- und Getreidehändlers Jacob Gürtler. Der Maler gilt als unbekannt. Die Annahme, es könnte der Zittauer Franziskanerbruder Vicenntius sein, lässt sich nicht belegen. Die Fastentücher gehören zu den zeitlich begrenzt genutzten liturgischen Einrichtungen einer Kirche. Daher ist ihre künstlerische Qualität von Einfachheit gekennzeichnet. Oft haben sie einen volkstümlichen Charakter. Das ist auch bei dem alten Zittauer Tuch der Fall.

Auf unserem Bild steht Jesus in der Mitte und wird in der Wüste versucht. Das Verblüffende dieser Szene ist die Gestalt des spitzbärtigen Teufels im Mönchsgewand mit Kapuze und Skapulier. Er betet in der rechten Hand seinen Rosenkranz, mit der linken versucht er Jesus, auf die Steine weisend. Diese Art der Darstellung des Satans bei der Versuchung ist in der Kunst nicht selten für das Mittelalter. In diesem Bild zeigt sich eine Kritik und Skepsis gegenüber Klerus und Amt, wie sie Kunst, Literatur und Predigt in der damaligen Zeit unter das Volk bringen. Oben links ragt der hohe Berg empor, wo Jesus alle Reiche der Welt sehen wird. Manchmal malen die Meister zwei oder drei Bilder für diese Begebenheit. Es kommt vor, dass sie den Versucher zwei oder drei Mal auf einem Bild abgebildet haben. Hier hat der Maler nur eine Illustration dafür vorgesehen, in der er die dreifache Versuchung Jesu darstellt.
Evangelist Markus hat die ganze Geschichte nur mit zwei knappen Sätzen gesagt (vgl. Mk 1, 12-13). Wenn wir den beiden anderen, Matthäus und Lukas, folgen, es sind mehrere Sätze (vgl. Mt 4, 1-11; Lk 4, 1-13). Die beiden schreiben von drei Sachen, die zum Gegenstand der Versuchung geworden sind: von Steinen, die zum Brot werden sollen; von den Reichen der Welt, die zu bekommen sind und von dem Sturz, der ohne Verletzungen ausgehen kann. Ich möchte die drei Sachen den drei aus dem Evangelium des Aschermittwochs (vgl. Mt 6, 1-6. 16-18) gegenüberstellen und sehen, was daraus kommt. Das Fasten, das am Mittwoch angesprochen wurde, hat mit den Steinen, die zum Brot werden sollen, etwas zu tun. Der Mensch lebt nicht nur von Brot - sagt Jesus. Durch das Verzichten, nicht nur von Essen und Trinken, sollen wir Platz für das Wort Gottes machen, das zur Nahrung für uns geworden ist. Durch das Almosen Geben, d.h. durch Teilen aus unserem Habe, sagen wir, dass die Reichtümer in dieser Welt uns nicht verlocken, weil wir auf das Reichtum Gottes, das Himmelreich, hoffen. Gott, dem Herrn, allein wollen wir dienen. Das Gebet als Gespräch mit Gott selbst, von dem das Evangelium am Aschermittwoch gesprochen hat, gibt uns die Möglichkeit im Vertrauen auf ihn zu wachsen und ihn nicht auf die Probe zu stellen - wie Jesus sagt. Das ist ein Programm nicht nur für die 40 Tage der Vorbereitung auf das große Fest, scheint es mir, sondern auch für längere Wochen des Jahres.

Herr der Steine und der Brote, gib uns Hunger nach deinem Wort.
Herr, der du die Reichtümer dieser Welt verachtest, mach uns reich.
Herr des Sturzes ohne Verletzungen, stärke unser Vertrauen auf dich.

1 Niedziela Wielkiego Postu

Swego rodzaju Biblia na materiale zamknęła w ramy obrazu scenę kuszenia (Mk 1, 12-15) z dzisiejszej Ewangelii. Tzw. duża zasłona postna z kościoła św. Jana w Zittau pochodzi z roku 1472. Jej techniką jest tzw. mokre malarstwo na płótnie. Zasłona ta została zszyta z sześciu pionowych pasów i obrobiona. Jej wielkość wynosi ok. 56 m.kw. a jej wymiary wynoszą 820 x 680 cm. Zasłona ta jest trzecią z największych zachowanych zasłon postnych (największa znajduje się w katedrze we Fryburgu z 1612 r., a druga co do wielkości w katedrze w Gurk z 1458 r.) i należy do tzw. typu z polami. Oprócz obramowania posiada ona 90 pojedynczych pól ze scenami z Biblii o wymiarach 65 x 65 cm. W dziesięciu rzędach po dziewięć ilustracji została przedstawiona historia zbawienia. Dwa razy w historii zasłony postnej z Zittau uważano ją za zaginioną. W końcu po II wojnie światowej była bardzo uszkodzona i źle "oczyszczona" oraz ponownie w 1994 roku gruntownie odrestaurowana. Obecnie znajduje się w gotyckim kościele św. Krzyża w Zittau. Jej fundatorem był Jacob Gürtler, handlarz przyprawami i zbożem. Malarz jest nieznany. Chociaż powstało przypuszczenie, że malował ją brat Vicenntius, franciszkanin z Zittau, to jednak nie da się tego udowodnić. Zasłony postne należały do czasowo tylko używanych liturgicznych sprzętów w danym kościele, dlatego ich jakość artystyczna odznacza się prostotą. Często zdradzają ludowy charakter. Tak jest również z zasłoną z Zittau.

Na naszym obrazie Jezus stoi w środku i jest kuszony na pustyni. Zastanawiająca jest w tej scenie postać diabła ze szpiczastą bródką, ubranego w habit mnicha z kapturem i szkaplerzem. W prawej ręce trzyma różaniec i modli się, a lewą wskazuje na kamienie i kusi Jezusa. Taki sposób przedstawiania diabła podczas kuszenia jest nierzadki w sztuce średniowiecznej. W tym obrazie została ukazana krytyka i sceptycyzm wobec kleru i urzędów kościelnych, jak to sztuka, literatura oraz kazania tamtych czasów je przybliżały ludowi. Z lewej u góry widzimy wysoką górę, z której Jezus zobaczy wszystkie królestwa świata. Czasami mistrzowie przeznaczają dwa lub trzy obrazy na to wydarzenie biblijne. Zdarza się, że kusiciel pojawia się dwa lub trzy razy na obrazie. Tutaj malarz przewidział tylko jedną ilustrację, na której zostało przedstawione potrójne kuszenie.
Ewangelista Marek opowiedział całą historię tylko w dwóch skromnych zdaniach (por. Mk 1, 12-13). Jeśli pójdziemy za Mateuszem i Łukaszem, to stwierdzimy, że tych zdań jest więcej (por. Mt 4, 1-11; Łk 4, 1-13). Obaj piszą o trzech sprawach, które stały się przedmiotem kuszenia: o kamieniach, które mają stać się chlebem; o królestwach świata, które ma otrzymać i o rzuceniu się w dół bez poranienia się. Chcę teraz te trzy sprawy przeciwstawić tym trzem sprawom, o których była mowa w Ewangelii Środy Popielcowej (por. Mt 6, 1-6. 16-18) i zobaczyć co z tego wyjdzie. Post, o którym była mowa w środę, ma coś wspólnego z kamieniami, które mają stać sią chlebem. Nie samym chleben żyje człowiek - mówi Jezus. Poprzez rezygnację, nie tylko z pokarmów i napojów, powinniśmy zrobić miejsce dla Słowa Bożego, które stało się naszym pokarmem. Poprzez dawanie jałmużny, tzn. dzielenie się swoim bogactwem, mówimy, że bogactwa tego świata nas nie pociągają, bo oczekujemy bogactwa Bożego, królestwa Bożego. Bogu, samemu Panu chcemy służyć. Modlitwa jako rozmowa z samym Bogiem, o której mówiła Ewangelia Środy Popielcowej, daje nam możliwość wzrostu w zaufaniu do Niego i nie wystawiania Go na próbę - jak mówi Jezus. Wydaje mi się, że to jest program nie tylko na 40 dni przygotowania do wielkiego Święta, ale także na długie tygodnie roku.

Panie kamieni i chlebów, daj nam głód Twojego Słowa.
Panie, który nie zważasz na skarby tego świata, uczyń nas bogatymi.
Panie upadku bez skaleczeń, umocnij naszą ufność Tobie.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum