»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

Heilung eines Gelähmten
Holzschnitt von Julius Schnorr von Carolsfeld (1794-1872)
7. Sonntag im Jahreskreis

Die Heilung des Gelähmten (Mk 2, 1-12), die im Zentrum des heutigen Evangeliums steht, ist auch zum Thema eines Holzschnittes von Julius Schnorr von Carolsfeld (1794-1872) geworden. Seine 240 Bibelillustrationen, die er 1851-1860 schuf, erzählen auf ihre Weise die biblischen Geschichten. Julius Schnorr gehörte den Nazarenern an, die zu Beginn des 19. Jh. in Wien und Rom die Erneuerung der Kunst im Geist des Christentums anstrebten.
Das Bild zeigt Jesus, der sich gerade dem kranken Mann zuwendet und zu ihm sagt: Mein Sohn, deine Sünden sind dir vergeben (Mk 2, 5). Er wurde von vier Männern durch das Loch im Dach auf einer Art Bettdecke herabgelassen. Links im Bild sind Apostel zu sehen, die sich dem Kranken zuneigen, sowie andere Zuschauer: Frauen und Männer. Rechts im Bild sehen wir die schlecht denkenden Schriftgelehrten. Vielleicht ist es schon das Ende des Geschehens zu sehen. Jesus sagt zum Gelähmten: Steh auf, nimm deine Tragbahre, und geh nach Hause! (Mk 2, 11). Und die Schriftgelehrten sind außer sich. Die Gestik ihrer Hände deutet darauf hin.

Der heilige Augustinus legt diese Begebenheit wie folgt aus: Demnach hat also der Herr aus keinem anderen Grunde im Geiste Gottes die Dämonen ausgetrieben und die übrigen Krankheiten und Gebrechen der menschlichen Körper geheilt, als dass ihm seine Botschaft "Tut Buße, denn es wird sich das Reich der Himmel nähern!" (Mt 3, 2) geglaubt werde. Auf unsichtbare Weise werden nämlich die Sünden nachgelassen, wofür er durch Wunder Glauben erweckte, wie es jenem Gelähmten ganz offensichtlich gezeigt wird (vgl. Mk 2, 3-12). Denn als er ihm zuerst das unsichtbare Geschenk, deswegen er gekommen war, gemacht hatte, war er ja noch nicht als Mensch zum Gericht über die Welt gekommen, sondern (er war zuerst gekommen), um die Welt zu retten (vgl. Joh 3, 17); nachdem er also gesagt hatte: "Deine Sünden sind dir vergeben", und die Juden (daraufhin) voller Empörung murrten, weil er sich ihrer Meinung nach eine solche Macht angemaßt hatte, sprach er: "Was ist leichter, zu sagen: Deine Sünden sind dir vergeben!", oder zu sagen: "Steh auf und geh umher!"? Damit ihr aber wisst, dass der Menschensohn Macht hat, Sünden zu vergeben, sagte er zum Gelähmten: "Ich sage dir, nimm deine Bahre und geh in dein Haus!" (Mk 2, 10-11).
Mit dieser Tat und diesen Worten hat er ausreichend kundgetan, dass er dies deshalb an den Körpern tat, damit man ihm glaubte, dass er durch die Sündenvergebung die Seelen befreite, d. h., damit infolge der sichtbaren Machttat die unsichtbare Machttat Glauben fände. Da er also mit dem Geiste Gottes das alles machte, um den Menschen Gnade und Frieden zu schenken: Gnade im Nachlass der Sünden, Frieden in der Wiederversöhnung mit Gott, von dem einzig die Sünden trennen, hat er die Juden, als er gesagt hatte, er treibe mit Beelzebub die Dämonen aus (vgl. Mt 12, 22-23), barmherzigerweise ermahnen wollen, kein Wort und keine Lästerung gegen den Heiligen Geist zu sagen
(aus: Die angefangene Auslegung des Briefes an die Römer, übertragen und erläutert von T. G. Ring OSA, in: Schriften über die Gnade. Prolegomena II).
Das unsichtbare Geschenk geht vor dem sichtbaren. Die Vergebung der Sünden heilt die Seele zuerst und dann wird die Krankheit besiegt. Das alles tut der göttliche Arzt. Jesus, der einzig Gesunde, ist von den Kranken umgeben. Jesus läuft nicht weg, er bleibt bei ihnen.

Jesus, wir möchten auch von dir beschenkt werden.
Jesus, wir wollen, dass unsere Seele wieder gesund wird.
Jesus, wir möchten weiterschenken.

7 Niedziela Zwykła

Opowiadanie o uzdrowieniu paralityka (Mk 2, 1-12), stojące w centrum dzisiejszej Ewangelii, stało się tematem jednego z drzeworytów Juliusa Schnorr von Carolsfeld (1794-1872). 240 ilustracji do Biblii, które stworzył w latach 1851-1860, opowiadają na swój sposób wydarzenia biblijne. Julius Schnorr należał do Nazarejczyków, którzy na początku XIX wieku we Wiedniu i w Rzymie starali się o odnowę sztuki w duchu chrześcijańskim.
Nasz obraz pokazuje Jezusa, zwracającego się właśnie do chorego i mówiącego do niego: Synu! Twoje grzechy są odpuszczone (Mk 2, 5). Czterej mężczyźni przez otwór w dachu opuścili go na noszach. Na lewo widzimy Apostołów, którzy pochylają się nad chorym, oraz innych przyglądających się: kobiety i mężczyn. Po prawej stronie obrazu zostali umieszczeni źle myślący nauczyciele Pisma. Być może to jest już sam koniec tego wydarzenia. Jezus mówi do sparaliżowanego: Wstań, weź swoje nosze i wracaj do domu! (Mk 2, 11). Natomiast uczeni w Piśmie są zbulwersowani. Gestykulacja ich rąk wskazuje na to.

Św. Augustyn wyjaśnia to zdarzenie następująco: Zatem Pan w Duchu Bożym wypędzał demony i leczył inne choroby oraz słabości ludzkiego ciała nie z innego powodu, jak z tego właśnie, aby uwierzono Jego orędziu "Czyńcie pokutę, bo nadchodzi już królestwo niebieskie" (Mt 3, 2). W niewidzialny sposób zostają przebaczone grzechy, a poprzez cuda wzbudza wiarę, jak to owemu sparaliżowanemu jawnie zostało ukazane (por. Mk 2, 3-12). Gdy obdarzył go niewidzialnym darem, po co też przyszedł, nie przybył jeszcze jako Człowiek na sąd świata, ale aby świat zbawić (por. J 3, 17). Po wypowiedzeniu słów: "Twoje grzechy są odpuszczone" Żydzi szemrali w swoim oburzeniu, bo przywłaszczył sobie taką moc - myśleli sobie - powiedział bowiem: "Co jest łatwiejsze? Powiedzieć: Twoje grzechy są odpuszczone, czy też rozkazać: Wstań i chodź?" Abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma władzę odpuszczania grzechów, powiedział do sparaliżowanego człowieka: "Mówię ci, wstań, weź swoje nosze i wracaj do domu!" (Mk 2, 10-11)
Tym czynem i tymi słowami wystarczająco zaświadczył, że uczynił to dla cielesnego człowieka, aby Mu wierzono, że poprzez przebaczenie grzechów uwalnia dusze, tzn. aby w wyniku działania widzialnej mocy, niewidzialna moc znalazła wiarę. On czynił to w Duchu Bożym, aby człowieka obdarzyć łaską i pokojem: łaską w przebaczeniu grzechów, a pokojem w odnowionym pojednaniu z Bogiem, od którego odgradzają tylko grzechy. Gdy powiedział, że wyrzuca demony mocą Belzebuba (por. Mt 12, 22-23), to miłosiernie chciał Żydów pouczyć, żeby żadnego słowa i żadnego bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu nie wypowiadali
(w: Die angefangene Auslegung des Briefes an die Römer, übertragen und erläutert von T. G. Ring OSA, in: Schriften über die Gnade. Prolegomena II).
Niewidzialny dar poprzedza widzialny. Przebaczenie grzechów leczy najpierw duszę, a potem zostaje przezwyciężona choroba. Tego wszystkiego dokonuje boski Lekarz. Jezus, jedyny Zdrowy, jest otoczony przez chorych. On nie ucieka od nich, lecz pozostaje z nimi.

Jezu, chcemy także być obdarowani przez Ciebie.
Jezu, chcielibyśmy, aby nasza dusza była znów zdrowa.
Jezu, chcemy innych obdarowywać.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum