»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 

Allegorie der Erlösung
Gemälde (um 1475) von Gert van Lon
4. Adventsonntag

Die Liturgie stellt am 4. Adventsonntag die Szene der Verkündigung an Maria (Lk 1, 26-38) in Mittelpunkt. Das Gemälde (um 1475) des westfälischen Malers Gert van Lon, das die Allegorie der Erlösung darstellt, hat diese Szene aus dem Lukasevangelium erweitert (Öl auf Eichenholz, Westfälisches Landesmuseum für Kunst und Kulturgeschichte Münster, WKV 57). Der Maler hat hier Szenen dargestellt, die die Bedeutung von Christi Opfertod für die Heilsgeschichte veranschaulichen sollen.

In der unteren Hälfte verkündigt der Erzengel Gabriel Maria die Geburt des Heilands. Auf seinem Schriftband steht: Ave Maria [gratia] plena dominus tecum (Sei gegrüßt Maria, der Herr ist mit dir). Um den Kopf Mariens hat der Meister ihre Antwort auf dem Schriftband geschrieben: Ecce ancilla domini fiat mihi secundum verbum tuum (Ich bin die Magd des Herrn, mir geschehe, wie du es gesagt hast). Maria ist von zwei Aposteln flankiert, von Philippus zu ihrer Rechten und Jakobus dem Jüngeren zu ihrer Linken. Im Zentrum des oberen Bildteils befindet sich die Kreuzigungsszene. Auf dem Kreuz etwa ist zu lesen, aus welchen Holzarten es zusammengesetzt sein soll (de cedro, de palma, de cupresso, de olivae): aus Zedern-, Palm-, Zypressen- und Olivenholz, aus Hölzern von Bäumen also, die immer grün bleiben und somit, als Symbole der Ewigkeit dienen. Rechts steht Christus als guter Hirte mit dem Lamm auf den Schultern, um deutlich zu machen, dass er die verlorenen Schafe von nun an in seine Obhut nimmt. Links sehen wir ihn am Ölberg beten. Das Kreuzesopfer symbolisiert, nach damaligem Verständnis, das Ende des Alten Bundes und den Beginn des Neuen Bundes. Im Hintergrund geht die Sonne hinter dem Tempel von Jerusalem unter und bestätigt diese Deutung. Zu beiden Seiten preisen die Engel die Frohe Botschaft der einzelnen Szenen, die durch den Text in den Schriftbändern ergänzt sind.
Damit sein liebstes Geschöpf zu ihm zurückkehren kann, hat Gott einen Bund mit ihm geschlossen. Um diesen Bund zu erneuern, hat er seinen Sohn gesandt. Dieser ist Gott und Mensch zugleich. Er ist der Gesalbte des Herrn, der Messias, Christus. Der Engel sagte zu Maria über ihn, er soll den Namen Jesus bekommen (vgl. Lk 1, 31). Er wird groß sein und Sohn des Höchsten genannt werden… er wird über das Haus Jakob in Ewigkeit herrschen und seine Herrschaft wird kein Ende haben (Lk 1, 32-33). Gott wird wahrer Mensch - so ist die Botschaft dieses Bildes. Der hl. Augustinus sagte in seiner Predigt: Denn hätte Christus nicht auch ohne Mutter Mensch werden können? Bedenkt und erinnert euch, woraus Gott den Menschen erschuf! Und wenn ein Engel Menschengestalt annehmen konnte, konnte nicht der Herr der Engel, wann immer er wollte, einen wahren Menschen erschaffen, um ihn anzunehmen? Doch wollte er keinen Menschen zum Vater haben, um nicht durch fleischliche Begierlichkeit zu den Menschen zu kommen; er wollte aber eine Mutter, um unter den Menschen eine Mutter zu haben, an welcher er den Menschen vorzeigen konnte, wie sie um des Werkes Gottes willen zu verschmähen sei. Das menschliche Geschlecht wollte er aufnehmen in sich, und das weibliche würdigte er, sich zu ehren in seiner Mutter (…) Beide ehrte er, beide empfahl er, beide nahm er auf. Vom Weibe ist er geboren. Verzweifelt nicht Männer: Christus würdigte sich, Mann zu sein. Verzweifelt nicht Frauen: Christus würdigte sich, vom Weibe geboren zu werden. Zum Heile Christi wirken beide Geschlechter zusammen: es komme das männliche, es komme das weibliche: im Glauben besteht, werde Mann noch Weib (Sermo Denis 25, MA, S. 158).

Jesus, dein Name bedeutet - Jahwe heilt.
Jesus, du bist gekommen, um den Menschen zu retten.
Jesus, sei auch mein Retter aus meiner oft finsteren Situation.

4 Niedziela Adwentu

W 4 Niedzielę Adwentu liturgia stawia w centrum scenę Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie (Łk 1, 26-38). Obraz (ok. 1475) malarza z Westfalii Gerta van Lon, przedstawiający alegorię zbawienia, ubogacił scenę z Ewangelii św. Łukasza (malowidło olejne na drewnie dębowym, Westfälisches Landesmuseum für Kunst und Kulturgeschichte Münster, WKV 57). Mistrz przedstawił tutaj sceny, które mają podkreślić znaczenie Ofiary Chrystusa dla historii zbawienia.

W dolnej połowie Archanioł oznajmia Maryi narodzenie Zbawiciela. Na jego banderoli pisze: Ave Maria [gratia] plena dominus tecum (Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z tobą). Wokół głowy Maryi malarz wpisał w banderolę jej odpowiedź: Ecce ancilla domini fiat mihi secundum verbum tuum (Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego). Maryi towarzyszą dwaj Apostołowie, po jej prawej stronie Filip, a po lewej Jakub Młodszy. W centrum górnej części obrazu znajduje się scena Ukrzyżowania. Na krzyżu można przeczytać z jakich rodzajów drewna został on wykonany (de cedro, de palma, de cupresso, de olivae): z drewna cedrowego, z palmy, z drewna cyprysowego i oliwkowego, więc z drewna drzew, które pozostają zawsze zielone i są symbolami wieczności. Po prawej stronie stoi Jezus jako Dobry Pasterz, z owieczką na plecach, aby pokazać, że bierze On zagubione owce od zaraz pod swoją opiekę. Po lewo widzimy Go, modlącego się na Górze Oliwnej. Ofiara Krzyża, według ówczesnego rozumienia, symbolizuje koniec Starego Testamentu i początek Nowego. W tle słońce zachodzi za świątynią Jerozolimską i potwierdza to znaczenie. Po obu stronach aniołowie wychwalają Dobrą Nowinę poszczególnych scen, która została uzupełniona poprzez teksty umieszczone w banderolach.
Bóg zawarł przymierze ze swoim ukochanym stworzeniem, po to, by mogło powrócić do Niego. Dla odnowienia tego przymierza posłał swojego Syna, który jest jednocześnie Bogiem i Człowiekiem. On jest namaszczonym Pana, Mesjaszem i Chrystusem. Anioł powiedział do Maryi o Nim, że ma otrzymać imię Jezus (por. Łk 1, 31). Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego... będzie panował nad domem Jakuba, a Jego panowaniu nie będzie końca (Łk 1, 32-33). Bóg stał się prawdziwym Człowiekiem - takie jest orędzie tego obrazu. Św. Augustyn powiedział w swojej homilii, że Chrystus nie mógłby stać się człowiekiem bez matki. Pomyślcie i przypomnijcie sobie, z czego storzył Bóg człowieka! I gdyby nawet anioł mógł przyjąć postać ludzką, czy nie mógłby Władca aniołów, kiedy by tylko zechciał, stworzyć prawdziwego człowieka, aby go przyjąć? Jednak nie chciał mieć człowieka za ojca, aby poprzez pożądliwość ciała przyjść do ludzi; chciał raczej mieć matkę, aby mieć wśród ludzi matkę, by w jej osobie pokazać im, że należy ją czcić z powodu działania Bożego w jej życiu. Chciał On w sobie przyjąć ludzki rodzaj, a rodzaj kobiecy uczcił, ciesząc się chwałą w swojej matce (...) Oba uczcił, oba wskazał, oba przyjął w sobie. Urodził się z niewiasty. Nie martwcie się mężczyźni, bo Chrystus uczcił siebie, stając się mężczyzną. Nie martwcie się kobiety, bo Chrystus uczcił siebie, rodząc się z kobiety. Dla chwały Bożej działają wspólnie oba rodzaje. Niech będzie to, co męskie i niech będzie to, co kobiece. W wierze nie ma ani mężczyzny, ani kobiety (Sermo Denis 25, MA, S. 158).

Jezu, Twoje imię oznacza - Jahwe zbawia.
Jezu, Ty przyszedłeś, aby wybawić człowieka.
Jezu, bądź także moim ratunkiem w moich często trudnych sytuacjach.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum