»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Rede Jesu über die Pharisäer

Bernwardssäule im Dom zu Hildesheim (Anfang des 11. Jh.)
31. Sonntag im Jahreskreis

Unser Bild, das aus der Bernwardssäule im Dom zu Hildesheim stammt, zeigt das Gespräch Jesu mit den Pharisäern. Die Säule gehört zusammen mit der Bernwardstür zu den monumentalen Bronzegusswerken, die Bernward als Bischof von Hildesheim (993-1022) für, die von ihm erbaute Michaeliskirche, geschaffen hat. Die Tür und die Säule verweisen aufeinender.

Die Perikope zum 31. Sonntag im Jahreskreis stellt den ersten Teil (Mt 23, 1-12) der Rede Jesu über die Pharisäer und Schriftgelehrten (Mt 23, 1-39) dar. Neun in lange Gewänder gekleidete Männer stehen dichtgedrängt vor Jesus. Es sind Pharisäer. Das harte Wort Jesu hat sie getroffen. Er will sie doch für seine Frohe Botschaft gewinnen, die der Botschaft des Alten Testaments, auf die sie sich berufen, durchaus nicht widerspricht. Der göttliche Lehrer spricht zu dem Volk und zu seinen Jüngern über die, die sich gerne von den Leuten "Rabbi" nennen lassen. Er kritisiert ihr widersprüchliches Verhalten in Lehre und Praxis. Dort, wo Menschen ihr Amt zur eigenen Macht- und Prachtentfaltung missbrauchen, werden sie als Person unglaubwürdig. Die Pharisäer sehen, wie Jesus mit dem rechten Zeigefinger auf das Buch zeigt, das schräg in seinem linken Arm liegt. Aufmerksam hören sie ihm zu. Der Finger zeigt nicht nur auf das Buch des Evangeliums, das sein Namenszeichen trägt (X - gr. Buchstabe chi), sondern zeigt auch zurück auf die Verklärungsszene. Nur 2 von ihnen, die als letzte in der mittleren Reihe stehen und nicht zu ihm hinschauen, sondern sich ein wenig von ihm abwenden, scheinen ihn zu belächeln oder ihm mit Skepsis zu begegnen. Einer von ihnen könnte Simon sein, in dessen Haus es zu der Begegnung zwischen Jesus und der Sünderin kam. Die übrigen 7 aber sind ganz bei der Sache. Einige von ihnen scheinen das Christuszeichen vor Augen zu haben, das an der Kleidung Jesu zu sehen ist. 3 Männer tragen das Christuszeichen als Ornament auf dem Kragen oder über dem Knie auf dem Obergewand. Außerdem sind die Köpfe der Pharisäer so angeordnet, dass sich mehrmals chiastische Verbindungslinien (Linien auf der Basis des gr. Buchstaben chi) zwischen ihnen ergeben. Die beiden Hauptpersonen in der Gruppe der Pharisäer sind im Vordergrund des Bildes in ihrer ganzen Größe zu sehen. Mit ihren ausgestreckten und erhobenen Händen weisen sie auf Jesus hin. Der eine von ihnen hat wie Jesus ein Buch in der Hand, das Buch des Alten Testaments. Es scheint Nikodemus zu sein, ein führender Mann unter den Juden und ein Lehrer Israels. Das Buch des Alten Testaments in seiner Rechten und das Buch des Evangeliums im linken Arm Jesu entsprechen einander spiegelbildlich. Das Gesetz findet in Evangelium seine Erfüllung. Der Mann zwischen Nikodemus und Jesus scheint jener namenlose Schriftgelehrte zu sein, der Jesus einmal nach dem wichtigsten Gebot gefragt hatte. Beide Männer verweisen auf Jesus Christus und sein Evangelium.
Nach den kritischen Worten über die Pharisäer (Mt 23, 2-7), spricht Jesus weiter zu den Seinen (Mt 23, 8-10), ihnen ein Gegenbild zeigend. Nur einer ist ihr Vater: Gott; nur einer ist ihr Lehrer: Christus; nur einer ist ihr Meister: Jesus - sie alle sind Schüler. Nur der Diener aller wird der Größte sein, und wer sich selbst demütigt, wird erhöht werden. Auch wir nehmen manchmal den Platz der Pharisäer ein. Durch unser Reden und Handeln versperren wir den anderen den Zugang zum Vater und selber scheinen wir es nicht besonders eilig zu haben, um zu ihm zu kommen. Sehr harte Worte haben die Christen der ersten Generation gekannt. Ein solcher Mensch wurde in einem apokryphen Evangelium (70-80 n. Chr.) mit einem Hund vergliechen, der in der Futterkrippe der Rinder liegt: weder frisst er selber, noch lässt er die Rinder fressen (Thomas-Evangelium, Logion 102).

Jesus, du bist uns Lehrer und Bruder,
aber du bist nicht Gleicher unter Gleichen.
Du bist Gott von Gott.
Ich bin ein Kind Gottes und geliebt von ihm.
(nach Johanna Hauke. Mit der Bibel leben. Leipzig 2004)

31 Niedziela Zwykła

Nasz obraz, pochodzący z tzw. kolumny Bernwarda (Bernwardssäule) w katedrze w Hildesheim, ukazuje rozmowę Jezusa z faryzeuszami. Kolumna ta, razem z drzwiami z brązu (Bernwardstür) stanowi całość monumentalnych odlewów z brązu, które Bernward jako biskup Hildesheim (993-1022) zamówił dla budowanego przez siebie kościoła św. Michała.
Drzwi i kolumna są ze sobą powiązane tematycznie.

Perykopa na 31 Niedzielę Zwykłą stanowi pierwszą część (Mt 23, 1-2) mowy Jezusa o faryzeuszach i uczonych w Piśmie (Mt 23, 1-39). Dziewięciu mężczyzn, ubranych w długie szaty, stoi przed Jezusem. Są to faryzeusze. Mocne słowa Jezusa ich dotknęły. Chce On jednak pozyskać ich dla swojej Radosnej Nowiny, która nie stoi w sprzeczności z Nowiną Starego Testamentu, a na którą się oni powołują. Boski Nauczyciel mówi do ludu i do swoich uczniów o tych, którzy chętnie pozwalają się nazywać "rabbi". Krytykuje On ich sprzeczną postawę, inną w nauczaniu i inną w praktyce. Gdy ludzie swoje stanowisko czy urząd wykorzystują do demonstracji własnej okazałości i władzy, stają się niewiarygodnymi osobami. Faryzeusze widzą Jezusa pokazującego swoim prawym palcem na księgę, trzymaną ukośnie w lewej ręce. Uważnie Go słuchają. Palec Jezusa wskazuje nie tylko na księgę Ewangelii, noszącą Jego imię (X - grecka litera chi), ale również na poprzedzającą ją scenę Przemienienia. Tylko dwaj z nich, stojący na końcu środkowego rzędu i nie patrzący na Niego, odwracają się lekko i zdają się Go lekko wyśmiewać lub okazywać sceptycyzm. Jeden z nich, jest to być może Szymon, w którego domu doszło do spotkania Jezusa z grzesznicą. Pozostali siedmiu są całkiem zasłuchani. Niektórzy z nich zdają się mieć przed oczyma monogram Chrystusa, widniejący na ubraniu Jezusa. Trzej mężczyźni noszą monogram Chrystusa jako ornament na kołnierzu lub powyżej kolana ich szaty. Oprócz tego, głowy faryzeuszów są tak ustawione, że wielokrotnie powstają chiastyczne połączenia linii między nimi (linie powstałe na bazie gr. litery chi). Dwie główne osoby z grupy faryzeuszów stoją na pierwszym planie obrazu. Swoimi wyciągniętymi do przodu i uniesionymi rękami wskazują na Jezusa. Jeden z nich, podobnie jak Jezus, ma w swojej ręce księgę, Stary Testament. Być może to Nikodem, wiodący człowiek wśród Żydów i uczony Izraela. Księga Starego Testamentu w jego prawej ręce i księga Evangelii w lewej ręce Jezusa odpowiadają sobie w lustrzanym odbiciu. Prawo znajduje swoje wypełnienie w Ewangelii. Człowiek stojący między Nikodemem a Jezusem wygląda na bezimiennego uczonego w Prawie, który pewnego razu pytał Jezusa o najważniejsze przykazanie. Obaj mężczyźni wskazują na Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię.
Po krytyce faryzeuszów (Mt 23, 2-7), Jezus mówi dalej do swoich (Mt 23, 8-10), pokazując im przeciwny obraz. Tylko jeden jest ich Ojcem: Bóg; tylko jeden jest ich Nauczycielem: Chrystus i tylko jeden jest Mistrzem: Jezus, a oni wszyscy uczniami. Tylko sługa będzie największy z nich i ten, kto siebie sam upokorzy, będzie wywyższony. Także my zajmujemy często miejsce faryzeuszów. Poprzez nasze mowy i działania zagradzamy innym dostęp do Ojca, a i sami nie zdajemy się szczególnie spieszyć do Niego. Bardzo mocne słowa znali pierwsi chrześcijanie. Taki człowiek został w apokryficznej ewangelii (70-80 po Chr.) porównany do psa, który leży we żłobie dla bydła: sam nie żre i nie daje bydłu żreć (Thomas-Evangelium, Logion 102).

Jezu, Ty jesteś naszym Nauczycielem i Bratem,
ale Ty nie jesteś równym wśród równych.
Ty jesteś Bóg z Boga.
Ja jestem dzieckiem Bożym, kochanym przez Niego.
(w: Johanna Hauke. Mit der Bibel leben. Leipzig 2004)

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum