»Ich nähre mit dem,
wovon ich mich selbst ernähre.«

»...inde pasco, unde pascor...«

Augustinus Aurelius, Sermo 339, 4

 
»Karmię was tym,
czym sam żyję.«

BOTSCHAFT FÜR DIE WOCHE - MEDYTACJA TYGODNIA
P. Teodor Puszcz SChr

 
 


Gleichnis vom Sämann

Glasfenster (1908) aus der ev.-luth. St. Clemens-Kirche in Büsum
15. Sonntag im Jahreskreis

Jesus bediente sich oft der Gleichnisse als er zu den Mitmenschen sprach. Das Evangelium für den 15. Sonntag im Jahreskreis stellt das Gleichnis vom Sämann in die Mitte (Mt 13, 1-9). Diesmal ist auch die Erklärung Jesu dabei (Mt 13, 18-23). Er selber nimmt den Platz des Sämanns an. Ein Glassfenster (1908) aus der ev.-luth. St. Clemens-Kirche in Büsum zeigt ihn als Sämann. Solche Bilder sind eher selten in der christlichen Kunst. Unser Bild zeigt Jesus in seiner gewöhnlichen Gewandung. Er geht durch ein Feld und streut den Samen aus. Der göttliche Sämann hat einen aus Stoff angefertigten Sack um den Hals, in dem er die Kerner behutsam trägt, wie es bei den Bauern bis heute üblich ist. Die Ränder des Glassfensters bilden die architektonischen Elemente, die ein weiteres inneres Fenster entstehen lassen. So dürfen wir durch dieses Fenster dem Herrn bei seiner Tätigkeit zuschauen, die er unter einem schönen, blauen, mit Wolken bedeckten Himmel, verrichtet. Man könnte meinen, das Bild ist wie ein Photo und das Ereignis gehört schon der Vergangenheit an.

Die Ansprache Jesu ist, wie oft es war, mit Bildern verziert. Diesmal spricht er im Rahmen einer Rede über das Himmelreich in sieben Gleichnissen, so ist das im 13 Kapitel vom Matthäus konzipiert worden. Vom Boot aus, sprach er zu den vielen, um ihn versammelten, Menschen vom Samen, der zu einer reichen Saat werden sollte. Der Herr nimmt die Bilder aus dem Bauernleben, um vom etwas Wichtigeren zu sprechen. Die Kondition des Menschen zum Hören hat er in drei negativen Bildern und einem positiven erfasst. Ein Mensch kann wie ein Weg, ein felsiger Boden oder eine Stelle mit Dornen werden (vgl. Mt 13, 4-5. 7). Jesus aber erwartet von uns, dass wir ein guter Boden für sein Aussaat (vgl. Mt 13, 8) und karpoforoi (gr. Fruchtbringende, Fruchttragende) werden. Die moderne Psychologie hat den Menschen, der wie ein Weg ist, in Bezug auf das Hören des Wortes als den: spazierenden Menschen, Wagabund und Tourist bezeichnet. Alle drei sagen uns etwas von der Unfähigkeit zum Fruchtbringen des einen und gleichen Menschen. Alle drei sind in ihm präsent. Jemand anderes könnte in der Bildsprache Jesu den felsigen Boden darstellen, wenn sein Enthusiasmus zu kurz dauert und von Angst überwältigt ist. Die Dornen bei dem dritten, stehen für die Sünden des Menschen, unter ihnen die größte, die Untreue Gott gegenüber. Alle drei können verwandelt werden durch Jesus und sein Wort. Der Weg und der Fels können in einen guten Boden verwandelt werden. Und so wird der Mensch wie ein Pilger, der in Beziehungen zu den Mitmenschen lebt und nicht flieht. Er teilt gerne seine Erfahrung mit ihnen und pflegt ein inneres Leben. Jesus sät reichlich aus. Wir würden sagen: er ist verschwenderisch dabei. Er erwartet von uns, dass wir reiche Frucht bringen. Mit den Worten des Propheten sagt er: so ist es mit dem Wort, das meinen Mund verlässt; es kehrt nicht leer zu mir zurück, sondern bewirkt, was ich will (Jes 55, 11). Wie vieles geht dabei verloren? Wie vieles in unserem Leben bringt überhaupt eine Frucht?

Herr Jesus, du bist der großzügige Sämann.
Du streust reichlich dein Samen.
Du bist der Herr der Ernte.
Wache über Wachstum und Ernte in uns und um uns.

15 Niedziela Zwykła

Jezus w swoich mowach posługiwał się często przypowieściami. Ewangelia na 15 Niedzielę Zwykłą stawia w centrum przypowieść o siewcy (Mt 13, 1-9). Tym razem zostało w ewangelii przekazane Jego własne wyjaśnienie tej przypowieści (Mt 13, 18-23). On sam zajmuje miejsce siewcy. Witraż z ewangelicko-luterańskiego kościoła św. Klemensa w Büsum (z 1908 r.) ukazuje Go jako siewcę. Takie obrazy należą raczej do rzadkości w sztuce chrześcijańskiej. Nasz obraz pokazuje Jezusa w Jego typowym stroju. Idzie On przez pole i sieje ziarno. Boski Siewca ma na szyi worek z materiału, w którym ostrożnie niesie ziarna - jak to jest do dziś zwyczajem rolników. Marginesy witrażu tworzą elementy architektoniczne, które pozwalają na powstanie jeszcze jednego, wewnętrznego okna. I tak mamy możliwość przyglądania się przez okno czynności Pana, której dokonuje pod pięknym, ozdobionym chmurami, niebieskim niebem. Możnaby przypuszczać, że obraz ten jest jakby zdjęciem i wydarzenie to należy już do przeszłości.

Przemowa Jezusa, jak to często bywało, jest upiększona obrazami. Tym razem w ramach mowy o królestwie Bożym, posługuje się On siedmiu przypowieściami. Została ona tak skomponowana przez św. Mateusza w 13 rozdziale. Jezus mówił z łodzi do licznie zebranych wokół Niego ludzi o ziarnie, które miało stać się obfitym plonem. Czerpie On obrazy z życia rolniczego, aby powiedzieć o czymś ważniejszym. Kondycję człowieka do słuchania zawiera w trzech negatywnych obrazach i w jednym pozytywnym. Człowiek może stać się drogą, skalistym gruntem albo ziemią z cierniami (por. Mt 13, 4-5. 7). Jezus oczekuje od nas, abyśmy byli dobrą ziemią dla Jego zasiewu (por. Mt 13, 8) oraz karpoforoi (gr. przynoszący owoce, noszący owoce). Współczesna psychologia określiła człowieka, który jest jak droga w odniesieniu do słuchania słowa, jako spacerowicz, włóczęga lub turysta. Wszystkie trzy aspekty mówią nam o niezdolności do przynoszenia owoców przez jednego i tego samego człowieka. Wszystkie trzy postawy są w nim obecne. Ktoś w języku obrazów Jezusa jest gruntem skalistym, bo jego entuzjazm jest zbyt krótki i całkowicie zdominowany przez strach. Ciernie u innego oznaczają grzechy ludzkie, a wśród nich największy: niewierność Bogu. Wszystkie trzy mogą być przemienione przez Jezusa i Jego słowo. Droga i skała mogą być przemienione na dobrą glebę. I człowiek taki stanie się pielgrzymem, który żyje w relacjach z ludźmi i nie ucieka od nich. Dzieli się chętnie swoim doświadczeniem z nimi i ma swoje życie wewnętrzne. Jezus sieje obficie. Powiedzielibyśmy, że jest marnotrawcą. Oczekuje On od nas, abyśmy przynieśli obfity plon. On mówi słowami proroka: słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem (Iz 55, 11). Jak wiele się przy tym marnuje? Ile spraw w naszym życiu w ogóle przynosi plon?

Panie Jezu, Ty jesteś hojnym Siewcą.
Ty rozsiewasz obficie swoje ziarno.
Ty jesteś Panem żniwa.
Czuwaj nad wzrostem i żniwem w nas i wokół nas.

 
 
Archiv - Archiwum
Counter
web design net-golum